Reklama

Ładowanie...

Wierzę, że ich znajdziemy

18.07.2016
Czyta się kilka minut
Zbigniew Kulikowski, prokurator IPN: Nie ustanę, dopóki nie znajdę ostatniego zaginionego, ostatniej kosteczki.
J

JULIA CHMIELECKA: Czy hipoteza, że groby ofiar obławy są w okolicach wsi Kalety na Białorusi, jest dziś najbardziej prawdopodobna?
ZBIGNIEW KULIKOWSKI: Oczywiście! Tak zeznają świadkowie, tak wynika ze zdjęć satelitarnych i lotniczych, tak też oceniają to biegli archeolodzy. Ułożenie terenu przy wsi Kalety mogłoby wskazywać, że są tam masowe groby. Niestety, nie możemy tam kopać. A szkoda. Bo państwo białoruskie mogłoby zrobić z Polakami, że tak to nazwę, „deal”. My wiemy, gdzie są pochowani żołnierze Armii Czerwonej. Moglibyśmy wskazać im miejsca do ekshumacji i zabrania szczątków ich obywateli. A oni mogliby pozwolić nam kopać w Kaletach.
Ale nie chcą.
To się okaże. Moim zadaniem było zebranie wszystkich możliwych materiałów i dokumentów, napisanie wniosków i pism. Dalej to musi się rozegrać na szczeblu...

2157

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]