Reklama

Wielkorosyjska maszynka

Wielkorosyjska maszynka

20.02.2008
Czyta się kilka minut
Głosowanie, które odbyło się w Rosji 2 grudnia i które formalnie było wyborami do Dumy Państwowej, miało pomóc kremlowskim strategom w podjęciu decyzji, co zrobić z problemem sukcesji władzy. W marcu 2008 r. powinny się odbyć wybory prezydenckie, w których Putin po zakończeniu drugiej kadencji nie może już wystartować. Ale czy to głosowanie cokolwiek rozstrzygnęło? Czy dało prezydentowi jakiekolwiek gwarancje bezpieczeństwa i podpowiedziało właściwy scenariusz postępowania? Wygląda na to, że nie: że hamletyzowanie Putina jeszcze się nie skończyło i że na Kremlu trwa męczący proces decyzyjny.
W

Wynik głosowania był zapowiadany, żadna niespodzianka nie utrudniła życia władzom - może trochę przesadzili z gorliwością szefowie niektórych republik, raportując o wysokiej frekwencji (np. Inguszetia - 98 proc., Kabardyno-Bałkaria - 94 proc.) i czyniąc wyborczą farsę zabawną ponad miarę. Partia Jedinaja Rossija, której listę wyborczą otwierał Putin, zdobyła 64 proc. głosów, pozostałe przystawki (druga wykreowana przez Kreml partia Sprawiedliwaja Rossija, dekoracyjni komuniści, grający zawsze na rzecz władzy Żyrinowski) - po około dziesięć. Teraz ta maszynka do głosowania, której przycisk znajduje się w administracji prezydenta, przegłosuje każdą zmianę w konstytucji, jeżeli taka będzie wola Kremla.

Głosowanie uczyniono plebiscytem poparcia dla prezydenta. Pod takimi hasłami mobilizowano - czasem prośbą, czasem groźbą - wszystkich, którzy mają prawo głosu....

1616

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]