Reklama

Ładowanie...

Wielki smutek

12.09.2004
Czyta się kilka minut
Jeśli nasze dzieciństwo miałoby wyglądać tak, jak na wystawie Dziecko w malarstwie, lepiej, by się skończyło, zanim się zaczęło.
W

W teatrze zdarza się, że dyrektor wstrzymuje skończoną już premierę, jeśli uzna, że przyniosłaby większe straty niż korzyści. Tak powinien był postąpić dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie z wystawą “Dziecko w malarstwie od XVI do końca XIX wieku ze zbiorów muzeów polskich". Z najlepszą nawet wolą trudno znaleźć argumenty na jej obronę.

Już sam pomysł, by oprzeć się na obrazach z polskich zbiorów, jest błędem, bo nasze zbiory są tak przypadkowe, że nie stanowią żadnej spójnej historycznej czy artystycznej całości. Można było pokazać nieco obcych obrazów - kilka z nich to dzieła naprawdę wybitne - ale powinno to być raczej zestawienie przeciwieństw. Nie ma sensu konstruowanie artystycznej Unii Europejskiej wstecz - a tak to w Wilanowie wygląda. Sporo tu obrazów niemieckich, trochę niderlandzkich, kilka francuskich, dwa czy trzy włoskie, dwa duńskie, ale nic...

5071

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]