Wiedza tajemna

Andrzej Olechowski zrzekł się członkowstwa w Platformie Obywatelskiej. Jeden z założycieli partii, w liście do premiera Donalda Tuska, przedstawił obszerny zestaw zasadniczych zarzutów, czyli powodów, dla których nie widzi już dla siebie miejsca w PO. Dzięki temu obywatele przypomnieli sobie, że wciąż jest jej członkiem. Od czasu założycielskiego wystąpienia trzech tenorów minęło już w Polsce kilka politycznych epok. Olechowski nie brał w nich udziału. Nawet jako ich recenzent wypada dość blado. Pukał się w czoło, gdy Jan Maria Rokita proponował "Niceę albo śmierć", ale echo tej polemiki dawno przebrzmiało.
Czyta się kilka minut

Trudno nie lubić polityka, który ostentacyjnie dystansuje się od polityków, unika inwektyw, pustosłowia, ma wyrazisty i zarazem umiarkowany pogląd na świat. Trudno wierzyć w polityka, o którego realnych dokonaniach nic nie wiemy, nawet jeślibyśmy uważali go za najzdolniejszego ze zdolnych. Świetny, gdy użycza swej charyzmy nowym inicjatywom. Zanikający, gdy trzeba by o coś zawalczyć. Z wyjątkiem jednego "coś" - prezydentury...

Nowym zapleczem politycznym Olechowskiego ma być odnowione Stronnictwo Demokratyczne. Jeśli serio potraktować list do premiera Tuska, należałoby sądzić, że Olechowski uznaje właśnie partię Pawła Piskorskiego za ową siłę modernizacyjną, która uwolni polską politykę od - z jednej strony - ideologicznych obsesji, a z drugiej - od jałowego administrowania krajem, bez wizji, bez odwagi rządzenia.

Olechowski - cokolwiek o nim myślimy - naiwny nie jest. Pocieszajmy się więc, że wie coś o SD i Piskorskim, o czym opinia publiczna nie ma pojęcia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2009