„Weź, przerzuć”!

Dwa tygodnie temu, w imponującym wieku 96 lat, zmarł niejaki Eugene Polley – człowiek, który odmienił oblicze naszej cywilizacji. Wynalazca pilota do telewizora.
Czyta się kilka minut

W 1955 roku Polley opatentował urządzenie o błyskotliwej nazwie Flash-Matic, przy pomocy którego można było zmieniać kanały i głośność w telewizorze. Urządzenie bez kabla! Niesamowite, nieprawdaż? Czytelnikom młodszym ode mnie (a przybywa ich w zastraszającym tempie, jest ich z roku na rok więcej – a przynajmniej tak mi się wydaje) chciałem objaśnić, że traumą dzieciństwa mojego pokolenia był dochodzący z sąsiedniego pokoju ojcowski okrzyk: „synek, przerzuć kanał”. Kanały były dwa, na szczęście. Zagrożenie stanowiły filmy batalistyczne, tak lubiane przez ówczesnych włodarzy Radiokomitetu. Skutkowały wezwaniem „synek, weź ciszej”, a po kilku minutach „synek, zrób głośniej” – gdy bohaterowie opatrywali rany i oddawali się innym lirycznym przyjemnościom. Programy były, jak już wspomniałem, dwa, natomiast synków było trzech, co nieco rozkłada brzemię odpowiedzialności, choć system dyżurów nie zawsze działał bez zarzutu.

Ale powróćmy do wielkiego świata i wielkiej historii. Zdalne sterowanie opatentował Tesla (czego to Tesla nie wymyślił), który już pod koniec XIX stulecia potrafił sterować na odległość modelem łódki, ale do powstania MTV, coraz szybciej montowanych teledysków, filmów i reklam, ewolucyjnego wydłużenia kciuka i kolosalnego skrócenia czasu koncentracji na czymkolwiek przyczynił się właśnie Eugene Polley. To na jego cześć Amerykanie bezustannie wznoszą pół miliarda pilotów. Wpływ pilota na nasze życie trudno przecenić, choć początki nie były łatwe. Aby z sukcesem obsłużyć Flash-Matic, trzeba było mieć spore zdolności snajperskie, bowiem urządzenie było bardzo czułe, a trafić wiązką w odpowiednie miejsce odbiornika nie było łatwo. Mimo to wynalazca zyskał tysiąc dolarów premii, należne mu miejsce w annałach oraz wdzięczność niżej podpisanego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2012