Reklama

Wenezuelska sztuka przetrwania

Wenezuelska sztuka przetrwania

28.05.2018
Czyta się kilka minut
Głód i poczucie zagrożenia to codzienność mieszkańców Wenezueli. Jak się żyje w kraju, który socjalistyczny reżim doprowadził do ruiny?
Kolejka przed bankomatem w Caracas. ALVARO FUENTE / NURPHOTO / SIPA / EAST NEWS
K

Karaibskie słońce właśnie zaszło za horyzont. Siedzimy w salonie z widokiem na morze. Sąsiadka moich gospodarzy, Mónica, przyszła w odwiedziny, licząc na filiżankę kawy. Dziwi się, gdy słyszy, że jestem z Polski: – Nikt nie przylatuje do Wenezueli z własnej woli – komentuje. – Przynajmniej nikt normalny.

Zatroskana o moje władze umysłowe, dopija ostatni łyk.

Jest spokojnie. Przez ostatnie godziny Wenezuela zachowywała pozory normalności. Znajomi z właściwym sobie poczuciem humoru mówią, że dopilnują, aby Wenezuela w Polsce nadal kojarzyła się głównie z wyborami miss piękności.

Nagle gaśnie światło. Śmiech milknie, słychać trzask porcelanowej filiżanki o podłogę. – No to teraz poznasz prawdziwą Wenezuelę – mówi María José, a brzmi to jak złowrogie proroctwo.

Nie rozumiem, dlaczego tak stresują się brakiem prądu. Tłumaczą, że światła może nie być nawet przez...

10461

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tutaj też. Współczuję tym biednym ludziom, ego (w postaci władzy) powinno karalne. Niestety żałosnym jest prosić o noszenie drwa do lasu.

Bardzo ponury opis tego, co również przed nami. Maduro legalnie zdobył władzę, potem coraz mniej legalnymi środkami jej broni (został nawet odwołany przez parlament, ale go rozwiązał). Kompetencje do rządzenia ma podobne jak nasi rodzimi specjaliści. Wenezuelczycy czekali za długo. A my? Czy dotrze kiedyś do ludu przestroga, że gospodarka kraju ma wpływ na codzienne życie obywateli, tylko, że gdy go widać, to jest za późno?

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]