„Wędrówka na północ” to świetne kino nie tylko dla stęsknionych za offline’em

Film Barta Schrijvera wypuszcza nas w drogę bez jasno określonych wskazówek. Albo podejmiemy wyzwanie nie czekając na nagrody, albo odpadniemy po pierwszych kilometrach.
Czyta się kilka minut
Bart Harder i Carles Pulido w filmie „WĘDRÓWKA NA PÓŁNOC” („The North”), reż. Bart Schrijver. Dystryb. Gutek Film // materiały prasowe
Bart Harder i Carles Pulido w filmie „WĘDRÓWKA NA PÓŁNOC” („The North”), reż. Bart Schrijver. Dystryb. Gutek Film // materiały prasowe

Co tak naprawdę sprawiło, że dwóch trzydziestoparolatków spotyka się po dziesięciu latach, żeby przemierzać razem górski szlak, uważany na Wyspach Brytyjskich za najtrudniejszy i liczący prawie czterysta kilometrów? A co sprawia, że przez bite dwie godziny chce się oglądać małomównych plecakowiczów, idących w deszczu, wichrze i mgle? 

Kiedy podróż staje się ucieczką

Bo w filmie „Wędrówka na północ” słońce rzadko kiedy wychodzi zza chmur i chwilami trudno powiedzieć o widokach trasy Cape Wrath, że zapierają dech, niczym na pocztówkach z napisem „Visit Scotland”. Są raczej zimne i surowe w swoim pięknie. Bohaterowie zaś, od dzieciństwa zaprzyjaźnieni, a dziś w zupełnie innych punktach na osi czasu, skąpią nam informacji o sobie. 

Czyżby każdy z nich, ruszając w daleką i skomplikowaną trasę, przed czymś uciekał? Albo realizował swoje ambicje czy jakieś ekstremalne wyzwania? A może kolekcjonował rzadkie widoki, którymi można się pochwalić przed znajomymi w sieci? Raczej nic z tych rzeczy. W filmie Barta Schrijvera idzie się po to, żeby iść – bez krokomierza i robienia selfików. 

Ten skromny, choć jednocześnie pojemny film oparty jest częściowo na osobistych doświadczeniach holenderskiego reżysera, który kilka lat wcześniej przeszedł wraz z przyjacielem parę tysięcy kilometrów. Przez cztery i pół miesiąca, bo tyle trwała wędrówka przez Nową Zelandię szlakiem Te Araroa, prowadził dziennik podróży i – jak wyznaje podczas wywiadów – za bardzo był wtedy skupiony na sobie. 

Męska przyjaźń i problemy z komunikacją

W przypadku swoich bohaterów postanowił więc przede wszystkim skoncentrować się na łączącej ich relacji. Dodajmy: relacji męskiej, z przypisywanymi jej tradycyjnie ograniczeniami. Albowiem Chris i Lluis, pochodzący z zaprzyjaźnionych rodzin, mają dzisiaj ewidentny problem z komunikacją. 

Nie chodzi o barierę językową (Chris, zagrany przez Barta Hardera, jest Holendrem, a Lluis, czyli Carles Pulido, pochodzi z Hiszpanii i rozmawiają ze sobą po angielsku). Istnieje raczej inna, emocjonalna blokada, która sprawia, że dwóch młodych i niegdyś bliskich sobie mężczyzn tak mało się o sobie dowiaduje podczas tej wędrówki, przynajmniej do pewnego momentu. Film zaś nie chce podążać utartym szlakiem sympatycznego kina kumpelskiego. 

Ze zdawkowych rozmów dowiadujemy się, że Chris ma dobrą pracę, własne lokum i myśli o założeniu rodziny. Chyba jednak ceni sobie w górach ów brak zasięgu, kiedy znowu wydzwaniają do niego z firmy w sprawach niecierpiących zwłoki. Z kolei Lluis inaczej rozumie „inwestowanie w siebie” – to wolny duch, bez konkretnych planów, z trudnymi doświadczeniami za sobą. 

Bart Harder i Carles Pulido w filmie „WĘDRÓWKA NA PÓŁNOC” („The North”), reż. Bart Schrijver. Dystryb. Gutek Film // materiały prasowe

Lecz Schrijver jako scenarzysta wystrzega się narracyjno-psychologicznych gotowców, w których najbardziej liczyłoby się starcie życiowych postaw i odmiennych doświadczeń. Czyli podążanie za GPS-em kontra czytanie papierowej mapy. Albo zderzenie zdyscyplinowanego wyczynowca i mało ambitnego luzaka. Bardziej znaczące od różnic czy konfliktów zdają się przypadkowe spotkania na szlaku. 

Wizyta w bacówce uświadomi Chrisowi, jak mało wie o dzisiejszym Lluisie. Krótka rozmowa tego pierwszego z wędrującym emerytem każe zobaczyć mu w innym świetle swoją przyszłość. Bywają też momenty zabawne, na przykład wypatrywanie wraz z napotkaną dziewczyną zjawiskowego wschodu słońca – scena w rodzaju wczesnego Jarmuscha. I dopiero kiedy bohaterowie się rozdzielają, dociera do nich, jak blisko im do siebie nawzajem. 

Film w tempie górskiej wędrówki

Schrijver opowiada o tym oschle, bez sentymentalizowania męskiej przyjaźni. Droga jest długa, ciężka, nieprzewidywalna, ale żadna tam mordercza szkoła przetrwania czy próba lojalności, które można by emocjonalnie wyzyskać. Zrealizowana za niewielkie pieniądze, częściowo z publicznej zbiórki, jest „Wędrówka na północ” propozycją dla poszukiwaczy filmowego minimalizmu, dla stęsknionych za offline’em czy po prostu dla amatorów długodystansowych rajdów po różnego rodzaju wygwizdowach.

Sam reżyser, tak dobrze zaprawiony w górskich wyprawach, przeszedł ponoć, razem z aktorami i niewielką ekipą, znaczną część szkockiej trasy, targając na plecach sprzęt nie tylko filmowy. Oraz sypiając w namiocie, walcząc z inwazją muszek i kapryśną pogodą. Właściwie to nie walcząc, a czyniąc z niej bohaterkę filmu w większym nawet stopniu aniżeli samą przyrodę. 

Właśnie dlatego panoramy są tutaj nieprzesadnie malownicze, a „Wędrówkę na północ”, utrzymaną w tempie i rytmie autentycznej wędrówki, prawie pozbawioną muzyki, ogląda się chwilami jak dokument. Tyle że kamera Twana Peetersa, stałego współpracownika reżysera, rezygnuje z operatorskich popisów w stylu National Geographic na rzecz długich kontemplacyjnych, czysto obserwacyjnych ujęć.   

Tym mocniej wybrzmiewa finał i zarazem osiągnięcie przez bohaterów celu tej ciężkiej trasy, jakim jest dwustuletnia latarnia morska na przylądku Wrath – najbardziej wysunięte na północ miejsce w Wielkiej Brytanii

Ważniejsza podróż niż cel

Ale znowu: nie chodzi przecież o to, że czekające na Chrisa i Lluisa jeszcze bardziej bajeczne widoki mają im jakoś wynagrodzić kilkutygodniowe trudy. Przeszli razem słynny szlak, który charakteryzuje się tym, że nie ma formalnego oznakowania, każdy bowiem wyznacza sobie jego przebieg we własnym zakresie. Opowieść Schrijvera każe rozumieć to nieoznakowanie również symbolicznie. Zamiast brnąc w psychologiczne interpretacje, przywołajmy po prostu wiele mówiącą scenę.

Oto bohaterowie zatrzymują się na chwilę w jednym z nadmorskich miasteczek. Chris, korzystając z zasięgu, dzwoni do swojej partnerki i opowiada jej, jak dziwnym człowiekiem jest Lluis. Ten akurat podszedł niezauważony i zmieszany tym, co właśnie o sobie usłyszał, wycofuje się dyskretnie. Czy jednak Chris wykonał wcześniej jakikolwiek wysiłek, ażeby dotrzeć do Lluisa? Czy nie „oznakował” go nazbyt łatwo? 

Film Schrijvera – który zapewne niektórzy skwitują słowami „i co, tylko tyle?” – ma tę cechę (a może i wartość), że wypuszcza nas w monotonną i dziką drogę bez jasno określonych wskazówek. Toteż albo wyruszy się tą trasą nie czekając na ewentualne atrakcje czy nagrody, albo odpadnie się po pierwszych dziesięciu kilometrach. Idzie się po to, żeby iść.

„WĘDRÓWKA NA PÓŁNOC” („The North”) – reż. Bart Schrijver. Prod. Holandia 2025. Dystryb. Gutek Film. W kinach.

Bart Schrijver to holenderski reżyser i scenarzysta, który zadebiutował cztery lata temu wysoko ocenianym filmem „Human Nature”. Była to historia młodej kobiety, która na przekór wszystkiemu i wszystkim postanawia przejść samotnie pół tysiąca kilometrów przez arktyczną część Norwegii. Także swój następny film planuje Schrijver nakręcić na dalekiej północy, tym razem w Finlandii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł