Reklama

Ładowanie...

Wbite do głowy

29.08.2022
Czyta się kilka minut
Imam Janusz Aleksandrowicz przyznaje, że „czysto” tatarskich ślubów jest coraz mniej. Ich wspólnota za bardzo się skurczyła, a powiązania rodzinne psują plany matrymonialne. Żadne bale tego nie zmienią.
Kurban Bajram w Kruszynianach, 9 lipca 2022 r. MICHAŁ KOŚĆ / AGENCJA WSCHÓD / FORUM
D

Dwójka chłopców szła wiejską, brukowaną drogą.

– Tatar! Tatar! – krzyknął jeden z nich do bawiącego się na podwórku Bronka. Żaden z ich trójki nie chodził jeszcze do szkoły.

– Sam jesteś Tatar! – odkrzyknął skośnooki Bronek. Nie wiedział, co to znaczy, ale miał przeczucie, że nic dobrego.

Dopiero wtedy rodzice i starsi bracia wytłumaczyli mu, że rzeczywiście jest Tatarem, tak jak oni.

– Żebyś nie poszedł teraz i jakiegoś przezwiska mu nie wymyślił – upomniała go mama.

Kiedy Bronek szedł do szkoły, wiedział już, że w prostej linii pochodzi od pułkownika Samuela Krzeczowskiego, któremu król Sobieski nadał ziemię w ich wiosce, Kruszynianach, że jego przodkowie bili się za Polskę w chorągwiach tatarskich, że jego ojciec walczył z Niemcami, i że może być ze swojego pochodzenia dumny.

Czuł jednocześnie, że w klasie lepiej się nie wychylać i nie...

15858

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]