Watykan ukarał swoich pracowników za ślub kościelny

Na przeszkodzie miłości watykańskiego Romea i Julii stanęły nie skłócone rody, ale sprzeczne przepisy. Młodzi małżonkowie poprosili papieża Franciszka o interwencję.
Czyta się kilka minut
Plac św. Piotra, wrzesień 2018 r. // Fot. Tiziana Fabi / AFP / East News
Plac św. Piotra, wrzesień 2018 r. // Fot. Tiziana Fabi / AFP / East News

Historii miłosnych Watykan miał wiele. Te najgłośniejsze, o miłości zakazanej, zazwyczaj kończyły się fatalnie – wstydem, wygnaniem i karami kanonicznymi (w przypadku zakochanych monsiniorów), a nawet tragicznie (śmierć Aloisa Estermanna, dowódcy Gwardii Szwajcarskiej, jego żony i domniemanego kochanka w 1998 r.). Jednak tym razem chodzi o związek dwojga osób świeckich, wolnego stanu i różnej płci. Ukaranych przez Watykan za ślub kościelny.

W ostatnią sobotę sierpnia sakrament małżeństwa zawarło dwoje pracowników Instytutu Dzieł Religijnych (IOR), zwanego potocznie „watykańskim bankiem centralnym”. Dwa dni później nowożeńców poinformowano, że – zgodnie z obowiązującym prawem – zostaną zwolnieni z pracy. Wprowadzony kilka miesięcy temu regulamin IOR zabrania „zatrudniania małżonków i krewnych do czwartego stopnia oraz powinowatych pierwszego i drugiego stopnia”, a także zakazuje zawierania małżeństw pomiędzy pracownikami instytutu (lub z innymi pracownikami Watykanu) pod sankcją utraty zatrudnienia.

Władze IOR tłumaczą, że nowe przepisy pozwalają skutecznie walczyć z nepotyzmem, z którego instytut, podobnie jak inne urzędy Watykanu, był znany. I że dzięki nim udało się na nowo odzyskać zaufanie klientów i firm ratingowych. Dodają, że pracownicy znali prawo i byli świadomi konsekwencji swojego czynu (w domyśle – mogli nie decydować się na ślub).

Historia watykańskich nowożeńców godna jest szekspirowskiego pióra. Tym razem na przeszkodzie miłości nie stanęły jednak skłócone rody, a sprzeczne przepisy: ogólne, zabraniające parom życia bez ślubu kościelnego, i szczegółowe, jak regulamin IOR, zakazujące zawarcia sakramentu małżeństwa. Młodzi małżonkowie poprosili papieża Franciszka o interwencję – kilka dni temu wysłali do niego list. To jedyna szansa, by historia zakazanej miłości watykańskiego Romea i Julii zakończyła się happy endem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Romeo i Julia z Watykanu zostali ukarani