Jako kleryk napisał do papieża o wątpliwościach co do swego powołania. Franciszek oddzwonił i zaprosił go do Domu św. Marty. Był rok 2014. Dwa lata później, tuż przed święceniami kapłańskimi, odszedł z seminarium i uczył religii w małym miasteczku na południu Włoch. 38-letni Brazylijczyk Gleison De Paula, dziś już żonaty i ojciec dwójki dzieci, będzie „numerem dwa” w Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia: w ubiegłym tygodniu został najmłodszym sekretarzem w Kurii Rzymskiej.
To nie pierwsza tak zaskakująca nominacja. Franciszek nie raz przedkładał własną intuicję ponad opinie doradców. Odpowiedzialne funkcje w Watykanie powierzał autorom książek, które go ujęły, czy ewangelizatorowi z YouTube’a. Taka polityka personalna ma różne skutki, ale dowodzi, że papież większym zaufaniem darzy ludzi z zewnątrz – świeckich specjalistów, zakonnice i zakonników (zwłaszcza jezuitów) – niż wieloletnich pracowników kurii, którzy utknęli na tradycyjnej ścieżce kościelnej kariery. Co jest frustrujące dla biskupów i prałatów, ale ożywcze dla instytucji.©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















