Reklama

Walka na Kremlu

Walka na Kremlu

21.11.2016
Czyta się kilka minut
W Rosji Putina tego jeszcze nie było: za łapownictwo zatrzymano ministra federalnego.
A

Aleksiejowi Ulukajewowi, ministrowi rozwoju gospodarczego, zarzuca się przyjęcie 2 mln dolarów łapówki. Miała być wręczona za pomyślne załatwienie sprawy koncernu Rosnieft, który ubiega się o pakiet akcji drugiej wielkiej firmy naftowej: Basznieft.

Ministerstwo Ulukajewa wydało pozytywną opinię i droga do przejęcia łakomego kąska przez Rosnieft stała otworem przed jej szefem Igorem Sieczinem. Według mediów ministra zatrzymano z corpus delicti w rękach. Anonimowe źródła podrzuciły mediom wieść, że FSB miało oko na Ulukajewa od roku, a prezydent i premier byli informowani.

W realiach kryzysu w Rosji „nafciarze” i „gazownicy” dzielą biedniejszy tort wedle zmieniających się zasad. Sieczin stale wyciąga rękę po pomoc. Komentatorzy kpią, że „każdą kwitnącą firmę jest w stanie położyć”. Ale ma on inny atut: jest bardzo blisko Putina. A to Putin dzieli aktywa. Gdy więc okazało się, że Rosnieft znów ma trudne chwile, mimo wpompowania weń dużych sum, Sieczin postanowił przygruchać Basznieft. Opracowano plan (sam w sobie temat na frapującą opowieść) wchłonięcia mniejszego partnera. 12 października Rosnieft zakupiła kontrolny pakiet akcji Basznieft.

Ulukajew zaczynał karierę w latach 90. w reformatorskiej ekipie Gajdara, a potem, już za Putina, był współpracownikiem kolejnego reformatora, ministra finansów Aleksieja Kudrina. Wielu wiąże jego zatrzymanie z walką grup interesu w otoczeniu Putina. Prof. Walerij Sołowiej pisze: „To walka nie tylko o zmniejszające się zasoby, ale w pierwszym rzędzie o przyszłość, o model reform, jaki ma zrealizować Rosja. Tyle słyszeliśmy o liberalnym modelu, przygotowywanym przez Kudrina, a jest przecież konkurencyjny plan, szykowany przez siłowików [resorty siłowe – red.] i kompleks paliwowy, ludzi bliskich Putinowi. Ten drugi model nie będzie liberalny, raczej nakazowy. Zatrzymanie Ulukajewa to prewencyjne uderzenie, które ma powiedzieć dobitnie: zobaczcie, co stanie się z tymi, którzy staną nam na drodze, z tymi, którym marzy się ta diabelska liberalna pierestrojka”.

Walki buldogów pod dywanem są firmową zabawą Kremla od zawsze. A co do łapówki, to ciekawe zdanie ma Gieorgij Satarow, niegdyś doradca Jelcyna. „To jakiś fejk. 10 lat temu łapówki w tej wysokości brali celnicy w stopniu majora-pułkownika. Ale nie minister (...). 2 mln to 30–40 razy mniej od wymaganego poziomu. Ale nie o pieniądze tu chodzi. Na tym szczeblu i przy tej skali wdzięczność wyraża się nie pieniędzmi, lecz udziałami w biznesie itd. Taki pomysł mógł się zrodzić tylko w warunkach całkowitej degradacji prokuratury, Komitetu Śledczego, FSB i posłusznych im sądów”. Za kulisami tego teatru jest ciekawiej niż na scenie... ©

​Więcej na blogu autorki >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Gdyby rzecz dotyczyła Polski, ktoś zapytałby "a dowody gdzie"? ale rzecz dotyczy wrogiego kraju, zatem można pisać wszystko. Nie żebym twierdził, że takie rzeczy tam nie mają miejsca, zapewne mają, ale to mniej więcej poziom moich dyskusji spod Biedronki z kumplem, nie takie rzeczy tam rozprawiamy (oczywiście w temacie naszego kraju). Hmmmmm a jak to w tej Rosji jest naprawdę? Oby tak jak się wypisuje.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]