Leon XIV spędzi dwa tygodnie wakacji – od 6 do 20 lipca – w Castel Gandolfo. Przyjedzie tam także na trzy dni w sierpniu (15-17), zgodnie z włoskim zwyczajem wyjazdu poza miasto na Ferragosto.
Miasteczko nad Jeziorem Albano gościło papieży przez cztery wieki (od 1626 r.). Tradycję przerwał Franciszek, który swą letnią rezydencję odwiedził zaledwie trzy razy, nigdy nie zatrzymując się na noc. Jego awersję do urlopu mieszkańcy odczuli na własnej skórze – dochody restauratorów, hotelarzy i sklepikarzy drastycznie spadły. Mimo że próbował zrekompensować im straty, otwierając w letnim Pałacu Apostolskim muzeum, a w papieskich ogrodach ekologiczną „wioskę Laudato si’”.
Jak Leon XIV spędzi wakacje
Zwolennicy zamykania papieża Leona w tradycjonalistycznych ramach uznali jego powrót do Castel Gandolfo za „zerwanie z linią Franciszka”. To niedorzeczność, bo akurat sposób spędzania urlopu z jakąkolwiek linią niewiele ma wspólnego. Jan Paweł II lubił chodzić po górach i pływać w basenie, który kazał wybudować przy letniej rezydencji, Benedykt XVI grać na pianinie i spacerować po ogrodzie. Franciszek nigdzie nie wyjeżdżał na wakacje, co nie znaczy, że chciał z tego zrobić normę dla innych.
Zresztą muzeum w letnim Pałacu Apostolskim zostaje – Leon XIV zamieszka w położonej obok, w obrębie ogrodów, Villi Barberini, która dawniej służyła za wakacyjną rezydencję kardynała sekretarza stanu, a dziś jest częścią „ekologicznego gospodarstwa”, zatrudniającego uchodźców i byłych więźniów. Papież będzie tam mógł wrócić do gry w tenisa, korzystając z kortu, który wybudowano – właśnie za Franciszka – dla pracowników farmy. Być może skorzysta też z basenu.
„Współobecność rzeczy minionych, teraźniejszych i przyszłych jest naturalną cechą ludzkiej duszy”, czytamy w „Wyznaniach” (XI, 20). Leon XIV od pierwszych chwil po wyborze sięga po różne, zarzucone przez Franciszka zwyczaje. Robi to jednak w sposób tak naturalny, że nadawanie jego decyzjom rangi symbolu czy manifestu traci sens. Są raczej wyrazem pamięci, dostrzegania aktualnych potrzeb i jego przekonania, że przyniosą pozytywne skutki. Jak na duchowego syna św. Augustyna przystało.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















