„W imieniu swoim – matki dziecka rozpoczynającego edukację w szkole podstawowej oraz w imieniu Fundacji Espero – Nadzieja dla Dzieci (...) zwracam się z prośbą o poprawę sytuacji dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego” – napisała w zeszłym tygodniu w petycji do ministry edukacji Barbary Nowackiej Patrycja Rudnicka. Dzieci, w imieniu których wystąpiła do MEN, jest w polskich szkołach ponad 220 tys., a więc nieco ponad 4 proc. wszystkich. Chodzi m.in. o uczniów z niepełnosprawnościami, w spektrum autyzmu, z ADHD. Część z nich – z największymi trudnościami – chodzi do szkół specjalnych, ale dla większości najlepszym rozwiązaniem są szkoły integracyjne, gromadzące zarówno uczniów z orzeczeniami, jak i bez nich.
Tyle że w placówkach tych, pisze Rudnicka, brakuje miejsc. Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w miastach – np. Warszawa ma ok. 4,5 tys. miejsc dla dzieci z orzeczeniami w szkołach integracyjnych, a samych tylko uczniów w spektrum autyzmu jest ponad 17 tys. Kto dostaje miejsca? Według szefowej „Espero” niejasne kryteria kwalifikacji sprawiają, że dyrektorzy bronią się przed przyjmowaniem dzieci z największymi trudnościami. „Mówiąc potocznie, komisje rekrutacyjne urządzają »casting« na przyjęcie ucznia z jak najmniejszą ilością problemów” – alarmuje Rudnicka. I domaga się od MEN m.in. ujednolicenia kryteriów kwalifikacyjnych oraz zwiększenia liczby oddziałów integracyjnych.
Kłopot w tym, że resort edukacji nie jest w stanie zrobić nic z dnia na dzień. – Powód jest prosty: brak na rynku nauczycieli z dyplomami pedagogów specjalnych – diagnozuje Tomasz Michałowicz, prezes Fundacji JiM działającej na rzecz dzieci neuroatypowych, czyli m.in. w spektrum autyzmu. – Dlatego ani szkoły ogólnodostępne, ani integracyjne, ani specjalne nie są w stanie odpowiedzieć na szczególne potrzeby dzieci, i w efekcie wszystkie one organizują wspomniane „castingi”.
A i tak, dodaje prezes Fundacji JiM, nie są później w stanie zapewnić dzieciom pełnej opieki. – Pierwszy przykład z brzegu – opowiada Michałowicz. – Uczeń ma zapisane w orzeczeniu, że powinien mieć nauczyciela wspomagającego, ale szkoła od trzech lat nie jest w stanie go zapewnić. Żeby to zmienić, musimy uleczyć cały system, a nie tylko jego fragment.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















