W święta nie ma jak umami

Na myśl o wigilijnej grzybowej cieknie ślina? To nie tylko za sprawą świątecznego nastroju, ale też obecności w suszonych grzybach związków pobudzających legendarny piąty smak: umami.
Czyta się kilka minut
Kryształy glutaminianu sodu pod mikroskopem i bomba umami w suszonych podgrzybkach / Fot. KAMILA ZAREMBSKA / Getty Images
Kryształy glutaminianu sodu pod mikroskopem i bomba umami w suszonych podgrzybkach / Fot. KAMILA ZAREMBSKA / Getty Images

Jeśli nawet w wigilię zamiast grzybowej króluje barszcz, to przecież obowiązkowo na suszonym – przysłowiowym – grzybie. Dodawanym właśnie dla umami.
Już w 1907 r. japoński chemik Kikunae Ikeda, zastanawiając się, co daje wywarowi z wodorostów kombu niezwykły, kojarzący się z pożywnością smak, odkrył odpowiedzialny za to związek. A odkąd w 2001 r. amerykańscy naukowcy zidentyfikowali na naszych językach wykrywające go receptory, panuje powszechna zgoda, że umami jest piątym smakiem. Dla Europejczyka trudniejszy do wychwycenia niż słodki czy gorzki, to smak jakby mięsny, dający wrażenie pełności. Skrzydła rozwija dopiero w towarzystwie innych smaków, bo podbija ich odczuwanie. Zaś najważniejszy związek, który go niesie, to kwas glutaminowy, który z jonem sodu tworzy stabilną cząsteczkę: glutaminian sodu.
Tak, ten sam demoniczny glutaminian, E621. Jego obecność w składzie surowcowym powinna niepokoić, ale dlatego, że przemysł spożywczy podbija nim smak oszukanej żywności – żeby np. parówka z soi i odpadów smakowała mięsem. Naturalny glutaminian jest naszym sojusznikiem.
Powstaje on, gdy białka rozpadają się pod wpływem enzymów lub powolnego gotowania. Piąty smak znajdziemy więc w dojrzewających serach, produktach fermentowanych, np. paście miso czy w wywarach (rosół to bomba umami!). Grzyby zawierają ok. 0,07 proc. glutaminianu, pomidory 0,14 proc., parmezan 1,2 proc., a kombu aż 2,2 proc. Nie jest jasne, czemu tak pozytywnie reagujemy na umami. Smak ten świadczy o obecności białek, byłby więc ewolucyjnym sygnałem: „to jest pożywne”. Doceniania umami uczymy się bardzo wcześnie: mleko matki zawiera prawie tyle glutaminianu co japoński bulion dashi. Umami niosą też inne produkty rozpadu białek i kwasów nukleinowych. M.in.guanozynomono- fosforan, również obecny w grzybach, czy inozynian, który zawierają ryby. Wigilijny stół jest pełen umami.

Autor jest kierownikiem działu naukowego „TP” i blogerem kulinarnym.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2014