W stronę Horebu

[Eliasz] usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: "Wielki już czas, o Panie. Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od mych przodków". 1 Krl 19, 4.
Czyta się kilka minut

Utrudzonemu Eliaszowi towarzyszyła legenda wielkich czynów, przez które uczył konsekwentnej wierności Bogu. Mimo dokonanych nadzwyczajnych dzieł, prorok  doświadczał jednak również godzin kryzysu. Wśród piasków i pustynnych janowców zmęczenie przyszło w tak mocnej dawce, że nie widział już celu dalszych zmagań z przeciwnościami losu. Nawet podniosła historia mówiąca o jego wielkich osiągnięciach wydawała mu się na tyle przesadzona, że patrzył na swą przeszłość oczyma istoty z tłumu, która nie czuje się w niczym lepsza od swych bliskich.

Ostatecznie jednak przeminą trudne godziny kryzysu. Czując dotykalnie opiekę ze strony Boga, prorok zdobędzie się na wysiłek samotnej czterdziestodniowej wędrówki prowadzącej w stronę Bożej góry Horeb. Jego udziałem staną się znowu wielkie czyny, bez których znacznie uboższe byłoby przekazane następnym pokoleniom świadectwo wiary.

Każdy z nas, niezależnie od wcześniejszych osiągnięć, może mieć  swoją godzinę Eliaszowego kryzysu, w której dawka samotności i zmęczenia zdaje się przekraczać ludzką wytrzymałość. Ważne jest, by w takich momentach zachować żywą pamięć o tym, że każdy z nas ma także swój życiowy Horeb, gdzie Bóg ukryty w delikatnym powiewie wiatru (1 Krl 19, 12) oczekuje, by określić nowe zadania, do których jesteśmy Mu potrzebni. Ważne jest, by nie zapomnieć, że mimo zmęczenia jesteśmy potrzebni również  nowej generacji Elizeuszów, która będzie dalej prowadzić podjęte przez nas dzieła (1 Krl 19, 16). W krytycznym czasie trzeba przetrzymać czarne myśli wśród piasków pustyni, pamiętając, że wcześniej od nas wiele osób wędrowało już tym samotnym szlakiem w stronę Horebu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2009