W SKRÓCIE

18 - 25 września 2012
Czyta się kilka minut

Nagroda Fundacji im. Kościelskich. Jej tegorocznym laureatem został Andrzej Dybczak, reportażysta. Jury nagrodziło go za książkę „Gugara”, poświęconą mieszkającym na Syberii ewenkijskim pasterzom reniferów, która „wykracza poza ramy reportażu, ukazujące codzienność rzeczywistości postsowieckiego Wschodu i niepostrzeżenie zmienia się w fascynującą przypowieść o ludzkim losie”. Wręczenie nagrody nastąpi 13 października w Miłosławiu pod Poznaniem.


Fundacja Wisławy Szymborskiej. Rozpocznie działalność 28 września w krakowskim Centrum Manggha. Fundacji poświęcamy dodatek w tym „TP”. Więcej: www.szymborska.org.pl


Konkurs o Nagrodę im. Dedeciusa. Fundacja Roberta Boscha ogłasza konkurs o Nagrodę im. Karla Dedeciusa 2013 dla polskich tłumaczy literatury niemieckojęzycznej oraz niemieckich tłumaczy literatury polskiej. Nagroda zostanie przyznana 24 maja 2013 r. w Krakowie, zaś laureaci otrzymają po 10 tys. euro. Ostateczny termin składania zgłoszeń upływa 15 grudnia br. Więcej: www.karl-dedecius-preis.de


Zagajewski honoris causa. Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego przyznał Adamowi Zagajewskiemu godność doktora honoris causa, nagradzając w ten sposób m.in. „wpisany w jego twórczość poetycką i eseistyczną pogląd, że przeżywanie piękna, poszukiwanie prawdy i pragnienie dobra nie są zapomnianą europejską utopią, ale prawem każdego człowieka”.


Poznań magiczny? „W gruncie rzeczy nikt nic nie wiedział, tylko szept taki się przez całe Chwaliszewo niósł (...) szept niósł się o kocich łbach, o kocich, z hebrajskimi literkami” – tak Edward Pasewicz przypomina historię miasta, budującego ulice z tłuczonych żydowskich macew. Najnowszy numer „Czasu Kultury” otwierają poeci związani z poszczególnymi dzielnicami Poznania (piszą tu także Adam Kaczanowski, Bianka Rolando, Kira Pietrek, Szczepan Kopyt i Dariusz Sośnicki). Poza tym w piśmie znajdziemy m.in. szkice o poznańskim życiu artystycznym oraz klubowym, o wizjach miasta pojawiających się pod piórami pisarzy sf, o kulturowej obecności kobiet czy dyskusję na temat Jeżyc: ich ukazanego w powieściach Małgorzaty Musierowicz oblicza. Dowiemy się także, kim jest „pener”, poznamy fragmenty frapującej poznańskiej polszczyzny („Dej ćmika, tej”), na koniec zaś zaopatrzymy się w mapę, pozwalającą, gdy wybierzemy się do Poznania – kupić tu książkę i piwo we właściwym miejscu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2012

 /
Obraz tygodnia
"Toczy się wojna podjazdowa o zmianę reguł debaty politycznej - mówi "Gazecie Wyborczej" Zygmunt Bauman. - Jeśli nie przyhamujemy jej w porę, doprowadzi ona do wyeliminowania dyskusji merytorycznej z polskiego życia politycznego. Aby uzmysłowić sobie, o jaką stawkę tu idzie, przypomnijmy epizod z kampanii prezydenckiej. By zdyskwalifikować prezydenckiego kontrkandydata Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Kurski posłużył się argumentem służby jego dziadka w Wehrmachcie. Zamiast wyśmiać autora i spytać go publicznie, jakim sposobem to, co robił jego dziadek przed narodzeniem się wnuka, może rzutować na ocenę jednego z kandydatów do fotela prezydenckiego, politycy i dziennikarze pomknęli do archiwów, by wyszperać, jak długo straszny dziadunio służył w Wehrmachcie i jak się do koszar dostał. Rewolucyjna zmiana w regułach prowadzenia debaty politycznej została w ten sposób zalegalizowana i wyniesiona do rangi reguły. Polityka - zdają się mówić nowi włodarze Polski - to tyle, co tropienie nikczemników, którzy się kryją za odmiennymi poglądami, a pręgierz, dyby, gąsior i pal to główne narzędzia naprawy Rzeczypospolitej".
W wieku 90 lat zmarła w Schruns (Austria) Elisabeth Schwarzkopf, jedna z największych sopranistek zeszłego wieku. Urodziła się w Jarocinie, debiutowała w operze berlińskiej w 1938 r., po czterech latach przeniosła się do Wiednia. Po ślubie z producentem muzycznym Walterem Legge (1953) przyjęła obywatelstwo brytyjskie. Zasłynęła rolami mozartowskimi oraz wykonaniami pieśni Hugo Wolfa i Richarda Straussa. Po raz ostatni wystąpiła na scenie operowej w 1971 r. w Brukseli jako Marszałkowa w "Kawalerze Srebrnej Róży" Straussa, później dawała już tylko recitale pieśni i zajmowała się działalnością dydaktyczną.
Minęła 10. rocznica śmierci Juliana Stryjkowskiego.