Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W domu ojca

W domu ojca

31.07.2018
Czyta się kilka minut
W opowieści o nieposłusznych tradycji kochankach, zamkniętej klamrą przez dwie żydowskie uroczystości, nade wszystko wybrzmiewa słodko-gorzki hymn o miłości, która przynosi ból, a zarazem uwalnia i otwiera.
Kadr z filmu „Nieposłuszne” M2 FILMS
N

Niebezpieczne związki erotyki i religii ekscytowały filmowych opowiadaczy od zawsze. Odsłanianie tego, co wstydliwie zakryte, czy dramatyzowanie napięcia między intymnością a kontrolującą ją instytucją stało się synonimem ekranowego „przekroczenia”. Tego też można było spodziewać się po filmie o zakazanej miłości, wybuchłej między ortodoksyjną Żydówką a jej wyzwoloną przyjaciółką.

Kto jednak miał okazję widzieć wcześniejsze filmy Sebastiána Lelio, domyśli się, że i tym razem karty zostały rozdane trochę inaczej. Nagrodzona w Berlinie „Gloria” (2011) nie była przecież opowieścią o erotycznych przygodach starszej pani, ale hołdem złożonym tej, która potrafi podnieść się mimo największych upokorzeń. Z kolei uhonorowana Oscarem „Fantastyczna kobieta” (2017) bez cienia sensacji, za to z dużą dozą empatii pozwalała wejść w buty osoby transpłciowej. Pochodzący z Chile reżyser...

5228

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie ma zadnej ani krotkiej ani dlugiej ani prwadziwej milosci pomiedzy 2 osobami tej samej plci. Bedzie to tylko i wylacznie ucieczka od drugiej plciaby aby JEJ dowalic i pokazac ze moze istniec jeszcze cos innego. A to cos jest tylko bagnem. Istota milosci 2-ga zawsze musi byc potomstwo, inaczej to pozostanie tylko i wylacznie SODOMIA ...

ideologicznie motywowanym kompulsywnym zapładniaczom

Chyba grane przez atrakcyjne, heteroseksualne aktorki. Nie ma to jak kolejny film o życiu, che, che. Rozczulające hasło "miłości zakazanej", nazwanej delikatnie "miłością nieprawą" w "Amoris Laetitia" to raczej znamię płytkiej fascynacji pustokulturowej. A może autorka zna gorzkie dno tej ciemności homoseksualnej?

Czy Marię Stuart koniecznie musi grać prawdziwa królowa? ;)

zwykle lesbijki z urody są takimi szarymi myszkami, które nawet w klasztorze żeńskim nie wybijałyby się wyglądem. Takie mam obserwacje. Innymi słowy, równie dobrze można do roli zakonnicy zatrudnić seksbombę, żeby było śmiesznie, ale niezbyt życiowo. A jeśli chodzi o współczesne królowe, to na przykładzie monarchini brytyjskiej widać, że toż to jawne aktorstwo:)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]