Wśród Jonaszowych rozterek przeżywamy wielkie napięcie między poczuciem osobistej bezradności a pesymistyczną oceną kondycji współczesnych Niniw. Najłatwiej wtedy uciec w prywatność wymarzonego Tarszisz, zamknąć się na dramat świata, zrezygnować z wszelkich marzeń o tym, aby pozytywnie zmienić cośkolwiek w spisanej na straty Niniwie naszej powszedniej. By chronić nas przed błogostanem i łatwą ucieczką w nijakość, Bóg przeprowadza nas wtedy przez życiowe burze, dzięki którym możemy ostatecznie odnaleźć naszą tożsamość. Znak Jonasza jawi się jako wyrzut sumienia dla tych, którzy marzyli o sielankowym życiu wówczas, gdy Bóg widział ich jako głównych uczestników dramatu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















