Uciec przed Niniwą

Jonasz nie widział siebie w roli apostoła Niniwy; ostatecznie nie każdy czuje się dobrze jako apostoł. Lęk skłonił go do desperackiej ucieczki. Dopiero doświadczenie burzy pozwoliło mu odnaleźć zagubiony szlak, na którym był Bogu potrzebny. Gdyby nie tamta pamiętna burza, być może spokojnie dopłynąłby do Tarszisz, by prowadzić tam spokojny żywot istoty uwikłanej w handel i nijakość. Dramatyczne doświadczenie rozszalałych żywiołów i bezwzględności towarzyszy podróży pozwoliło odnaleźć mu nową tożsamość. Dzięki temu udało się ocalić mieszkańców Niniwy, których wcześniej skłonny był pospiesznie spisać na straty.
Czyta się kilka minut

Wśród Jonaszowych rozterek przeżywamy wielkie napięcie między poczuciem osobistej bezradności a pesymistyczną oceną kondycji współczesnych Niniw. Najłatwiej wtedy uciec w prywatność wymarzonego Tarszisz, zamknąć się na dramat świata, zrezygnować z wszelkich marzeń o tym, aby pozytywnie zmienić cośkolwiek w spisanej na straty Niniwie naszej powszedniej. By chronić nas przed błogostanem i łatwą ucieczką w nijakość, Bóg przeprowadza nas wtedy przez życiowe burze, dzięki którym możemy ostatecznie odnaleźć naszą tożsamość. Znak Jonasza jawi się jako wyrzut sumienia dla tych, którzy marzyli o sielankowym życiu wówczas, gdy Bóg widział ich jako głównych uczestników dramatu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2005