Reklama

Trzecia droga na ołtarze

Trzecia droga na ołtarze

18.07.2017
Czyta się kilka minut
Wybitny dominikański teolog Herbert McCabe zwykł mawiać, że „jeśli kochasz, to najprawdopodobniej przypłacisz to życiem, a jeśli nie kochasz, to już jesteś martwy”.
T

Tych słów nie znajdziemy w ogłoszonym właśnie przez papieża liście apostolskim „Maiorem hac dilectionem”, zatwierdzającym nową procedurę kanonizacyjną – ale doskonale oddają one jego myśl przewodnią, czyli przekonanie, że „dar z życia” motywowanego miłością Boga i bliźniego jest oznaką świętości.

Ów „dar z życia” był dotąd powodem kanonizacji, kiedy mieliśmy do czynienia z przypadkiem męczeństwa za wiarę („odium fidei”) lub heroizmem cnót w życiu codziennym. Istniały też tzw. przypadki wyjątkowe, które nie spełniały kryteriów dwóch wcześniejszych, ale opierały się na starożytnej tradycji czczenia świętości osoby zmarłej („kanonizacja równoważna”). A dziś „trzecia droga” do świętości to, zdaniem Franciszka, „heroiczne ofiarowanie życia w naśladowaniu Chrystusa, motywowane i wspierane przez miłosierdzie”, które wiąże się z ryzykiem oddania życia.

W jednej z homilii poprzedzającej nowe procedury kanonizacyjne papież powiedział: „jest również wielu męczenników ukrytych, tych mężczyzn i kobiet wiernych łagodnej sile miłości, głosowi Ducha Świętego, którzy w codziennym życiu starają się pomagać swoim braciom i bezwarunkowo kochać Boga”. Zaznaczył, że „o męczenniku można pomyśleć jako o bohaterze. Ale podstawowe dla męczennika jest to, że jest on człowiekiem obdarzonym łaską. To łaska Boga, a nie męstwo czyni nas męczennikami. (...) Kościół potrzebuje świętych dnia powszedniego, zwyczajnego życia, przeżywanego konsekwentnie”. Co oznacza w praktyce taka „demokratyzacja” świętości?

Rok temu byliśmy świadkami śmierci francuskiego księdza Jacques’a Hamela, zabitego przez fundamentalistów z IS w trakcie odprawiania mszy. Mniej więcej w tym samym czasie w stolicy Haiti, wskutek ostrzelania samochodu, zginęła 51-letnia hiszpańska zakonnica Isabela Solà Macas. Opuściła kraj, aby jako pielęgniarka poświęcić się pracy dla najuboższych; stworzyła m.in. centrum rehabilitacyjne, dostarczające protez kończyn ofiarom trzęsienia ziemi z 2010 r. Przyjmuje się, że jej śmierć spowodowali uzbrojeni rabusie, ale jako misjonarka poświęciła życie najuboższym w niestabilnym kraju z całym ryzykiem związanym z taką decyzją.

W kwietniu 2017 r. biskup diecezji Rouen ogłosił decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego ks. Hamela. Według nowych kryteriów kanonizacyjnych posługę i śmierć s. Isabeli można rozpatrywać w kategoriach „ofiary z życia”. Nie wiemy, czy będzie kanonizowana, ale wiemy, że otacza nas więcej świętych i że warto kochać do końca. ©℗

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]