Trump vs. Clinton

W wielu lokalach w całym kraju głosowaniu przyglądają się obserwatorzy OBWE. I nie jest to tylko formalność.
Czyta się kilka minut
Wybory w USA. Fot: PAUL J. RICHARDS/ AFP/EAST NEWS /
Wybory w USA. Fot: PAUL J. RICHARDS/ AFP/EAST NEWS /

Lokale wyborcze na Manhattanie otwarto o szóstej rano, czyli w południe czasu polskiego. The Donald głosował w Szkole Podstawowej przy 59. Ulicy, nieopodal swojego wieżowca Trump Plaza. Wcześniej pojawiły się tam dwie nagie kobiety, by przypomnieć kandydatowi jego o słowa o chwytaniu za genitalia. Amerykańska wersja Pussy Riot.

Tymczasem kolejki do głosowania ustawiały się już od piątej. W innej komisji, kilkanaście ulicy wyżej, blisko Central Parku, oczekujący na oddanie głosu opletli wszystkie cztery ściany budynku. Ich bezpieczeństwa pilnują policjanci. Trudno tu szukać jakichś sporów. W 2012 r. Barack Obama zgarnął tu 88 proc. głosów. Tym razem nie udało mi się znaleźć ani jednego wybory Trumpa. A Upper East Side to jedna z najzamożniejszych enklaw Ameryki. Czekający na swoja kolej mówią raczej o kontynuacji i stabilizacji. Są bardzo zadowoleni ze swojego prezydenta i trzymają kciuki za Hillary. Ona sama swój wieczór wyborczy spędzi 40 ulic na południe, w Javits Center.

Jako pierwsze w Ameryce, chwilę po północy, głosują trzy małe miasteczka w New Hampshire. To raczej bastiony Partii Republikańskiej. W Hart’s Locaton Clinton dostała 17 głosów, Trump – 13. W Dixville Notch cztery osoby poparły Hillary, dwie Donalda, a dwie kolejne kandydata libertarian Gary’ego Johnsona. Ale już w Millsfield republikanin rozgromił demokratkę różnicą 16 do 4. Nocne wybory w Hampshire to raczej tradycja i lokalny folklor. Na podstawie decyzji kilkudziesięciu osób nie można wyciągać żadnych wniosków na temat tego, jak zagłosuje cała Ameryka.

W wielu lokalach w całym kraju głosowaniu przyglądają się obserwatorzy OBWE. I nie jest to tylko formalność. Latem władze Illinois i Arizony powiadomiły FBI, że do ich wyborczych baz danych włamali się hakerzy, głównie z rosyjskich IP. Wykradziono wiele informacji dotyczących danych personalnych. Rano agencja Associated Press podała tymczasem, że nie wszystkie urządzenia do głosowania w Wirginii i Pensylwanii działają poprawnie. A obydwa te stany należą do swing states.


Więcej o wyborach prezydenckich w USA czytaj w naszym serwisie specjalnym >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”