Reklama

Trump vs. Clinton

Trump vs. Clinton

08.11.2016
Czyta się kilka minut
W wielu lokalach w całym kraju głosowaniu przyglądają się obserwatorzy OBWE. I nie jest to tylko formalność.
Wybory w USA. Fot: PAUL J. RICHARDS/ AFP/EAST NEWS
L

Lokale wyborcze na Manhattanie otwarto o szóstej rano, czyli w południe czasu polskiego. The Donald głosował w Szkole Podstawowej przy 59. Ulicy, nieopodal swojego wieżowca Trump Plaza. Wcześniej pojawiły się tam dwie nagie kobiety, by przypomnieć kandydatowi jego o słowa o chwytaniu za genitalia. Amerykańska wersja Pussy Riot.

Tymczasem kolejki do głosowania ustawiały się już od piątej. W innej komisji, kilkanaście ulicy wyżej, blisko Central Parku, oczekujący na oddanie głosu opletli wszystkie cztery ściany budynku. Ich bezpieczeństwa pilnują policjanci. Trudno tu szukać jakichś sporów. W 2012 r. Barack Obama zgarnął tu 88 proc. głosów. Tym razem nie udało mi się znaleźć ani jednego wybory Trumpa. A Upper East Side to jedna z najzamożniejszych enklaw Ameryki. Czekający na swoja kolej mówią raczej o kontynuacji i stabilizacji. Są bardzo zadowoleni ze swojego prezydenta i trzymają kciuki za Hillary. Ona sama swój wieczór wyborczy spędzi 40 ulic na południe, w Javits Center.

Jako pierwsze w Ameryce, chwilę po północy, głosują trzy małe miasteczka w New Hampshire. To raczej bastiony Partii Republikańskiej. W Hart’s Locaton Clinton dostała 17 głosów, Trump – 13. W Dixville Notch cztery osoby poparły Hillary, dwie Donalda, a dwie kolejne kandydata libertarian Gary’ego Johnsona. Ale już w Millsfield republikanin rozgromił demokratkę różnicą 16 do 4. Nocne wybory w Hampshire to raczej tradycja i lokalny folklor. Na podstawie decyzji kilkudziesięciu osób nie można wyciągać żadnych wniosków na temat tego, jak zagłosuje cała Ameryka.

W wielu lokalach w całym kraju głosowaniu przyglądają się obserwatorzy OBWE. I nie jest to tylko formalność. Latem władze Illinois i Arizony powiadomiły FBI, że do ich wyborczych baz danych włamali się hakerzy, głównie z rosyjskich IP. Wykradziono wiele informacji dotyczących danych personalnych. Rano agencja Associated Press podała tymczasem, że nie wszystkie urządzenia do głosowania w Wirginii i Pensylwanii działają poprawnie. A obydwa te stany należą do swing states.


Więcej o wyborach prezydenckich w USA czytaj w naszym serwisie specjalnym >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

informacja co to są te "swing states" na pewno nie wpłynęłaby negatywnie na tekst :)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]