Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Korzycki z Nowego Jorku: ostateczne przewidywania

Korzycki z Nowego Jorku: ostateczne przewidywania

08.11.2016
Czyta się kilka minut
Nadeszła godzina zero. Cały świat wstrzymuje dzisiaj oddech w oczekiwaniu na wieści z Ameryki. Ale o pewne prognozy można się już pokusić.
Jay LaPrete AND Brendan Smialowski/AFP/EASTNEWS
D

Dotąd zagłosowało 40 mln ludzi w ramach procedury tzw. wczesnego głosowania. To pokaźna część elektoratu (w sumie do urn uda się 120-130 mln). Wyniki exit polls dają dzisiaj Clinton 9 pkt. proc. przewagi, co daje cztery miliony głosów. Przypomnijmy: cztery lata temu Barack Obama pokonał Mitta Romney’a przewagą pięciu milionów głosów. Trump, żeby wygrać, potrzebowałby zdobyć 55 proc. głosów tych, którzy do lokali wyborczych udadzą się dzisiaj. W amerykańskim elektoracie od dawna utrwalił się genderowy podział, kobiety częściej wybierają demokratów, mężczyźni – republikanów. Dotąd 56 proc. głosujących to kobiety. To także nie wróży dobrze Donaldowi. Kandydat republikanów mówił, że udało mu się zmobilizować ludzi, którzy dotąd nie chodzili głosować. Nieprawda. Wśród debiutantów Hillary ma siedem pkt. proc. przewagi. 

80 proc. z tych, którzy już oddali głos, to biali, podczas gdy w ogóle stanowią oni 63 proc. elektoratu. I jeżeli na razie Clinton prowadzi, a mniejszości etniczne, które w większości dopiero udadzą się do urny, to jej główna baza, to szanse na zwycięstwo zasadniczo rosną.

Nastał chyba czas na moją ostateczną prognozę. Hillary Clinton może liczyć na 278 głosów elektorskich, czyli o siedem więcej niż jest potrzebne do zwycięstwa. Obstawiam, że wygra w Newadzie, Pensylwanii, Michigan, Kolorado, New Hampshire i w Wirginii. Trump ma gwarantowane 197 głosów. Najpewniej odbierze demokratom Iowa i utrzyma Arizonę. Ohio, Północna Karolina i królowa wszystkich swing states, Floryda, idą na remis. W dwóch pierwszych stanach języczek u wagi przesuwa się w stronę Trumpa, w trzecim – w stronę Clinton. 

W środę rano polskiego czasu najprawdopodobniej będziemy znali zwycięzcę.


Więcej o wyborach prezydenckich w USA czytaj w naszym serwisie specjalnym >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

tym razem - NIESTETY
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]