Trudne katolików rozmowy

„TP” 47/2015
Czyta się kilka minut

​Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałam artykuł Zbigniewa Nosowskiego „Trudne przestawianie zwrotnicy”. Szczególnie część zawierająca rozróżnienie wierzących na zadomowionych i poszukiwaczy bardzo do mnie przemówiła. Podział ten silnie zauważalny jest w mojej rodzinie i w najbliższym otoczeniu. Znany był mi, występujący w psychologicznej literaturze dotyczącej duchowości, podział religijności na zewnętrzną (zorientowaną utylitarnie) i wewnętrzną („dojrzałą”), ale podział ten, będąc wartościującym, wykluczał dialog.

A dialog ten, jak wynika z moich osobistych doświadczeń, już i tak jest bardzo trudny. Różnimy się w zakresie rozumienia naszego powołania misyjnego, sposobu wyrażania religijności, oceny ludzi i zdarzeń. Szczególnie trudne w tym kontekście są próby rozmów z osobami niewierzącymi lub wątpiącymi. Zadomowieni zarzucają poszukiwaczom pobłażliwość, a poszukiwacze zadomowionym – niezrozumienie idei miłosierdzia. Rozmowy są bardzo trudne i nierzadko raniące.

Atmosfery nie polepszają wypowiedzi duchownych, którzy – zależnie od przynależności zadomowionej lub poszukiwawczej – umieszczani są na sztandarach poszczególnych opcji. W tym kontekście absolutnie zgadzam się z wypowiedzią Charlesa Taylora cytowaną przez Zbigniewa Nosowskiego: katolicy powinni zaangażować się bardziej w swój dialog wewnętrzny, w rozmowę i rozumienie inaczej myślących katolików.

Dostrzegam tu ogromną rolę Kościoła hierarchicznego: modlimy się o pokój na świecie, a walczymy ze sobą do krwi ostatniej. Może czas zacząć nawoływać do wzajemnego zrozumienia? Prowadzić działania duszpasterskie tak, by zadomowieni nie okopywali się na swoich stanowiskach, a poszukiwacze nie zgubili drogi? Na razie wygląda na to, że każda z tych grup szuka swoich duszpasterzy, swojej oddzielnej wspólnoty, roszcząc sobie prawo do bycia tymi „właściwymi” katolikami.

Mam nadzieję, że otwartość papieża Franciszka, która bardzo się zamanifestowała w przebiegu ostatniego Synodu, przeniesie się

również na nas, szeregowych, cywilnych katolików.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2015