To nieludzkie

Czytam we własnym "Tygodniku", w ubiegłotygodniowej rozmowie z prof. Andrzejem Zollem: "W Polsce siedzi w więzieniach 91 tysięcy ludzi, zaś miejsc po przebudowie kaplic, korytarzy i bibliotek na cele jest około 72 tysiące. Mamy więc o 20 tysięcy za dużo ludzi w więzieniach. (...) A co będzie, gdy zaostrzymy kodeks karny?".
Czyta się kilka minut

Kodeks zaostrzony (projekt już gotowy) może uchwalony na razie nie zostanie - bo przez kogo? Ale jeśli ponownie władzę obejmie ta sama ekipa, pytanie z cytatu nabierze pełnej ostrości. Tymczasem jednak wystarczy przytoczony stan faktyczny. Te likwidowane kaplice i biblioteki, zamieniane w cele, byle tylko jakoś upchać skazanych. To tak mają wyglądać wyroki sprawiedliwości w wolnej Polsce?

Rozumiem, że nie obchodzi to polityków rządzącej ekipy, aprobujących wszystko, co jest robione. Ani tak zwanych "mas", jakże chętnie ożywiających w sobie uczucie złej satysfakcji: "dobrze im tak, zasłużyli". Ale duszpasterze? Kapelani więzienni, nareszcie w wolnym kraju dopuszczeni naprawdę do tej, jakże niewdzięcznej i tak niebywale potrzebnej pracy? Milczą i godzą się? Nie boją się, że poniewieranie człowiekiem, który i tak nie stoi już prosto na nogach, może dać tylko rezultaty niedobre, jeszcze mniej pozwalające im samym na kontakt z tymi, których chcą ratować?

A może protestowali, tylko nic o tym nie wiadomo, bo nikogo to tak znowu nie obchodzi, żeby ze sprawy warunków w więzieniach zrobić choć na dzień temat numer jeden. Wciąż przecież wbija się ludziom do głów i sumień wstręt moralny i piętnuje przestępców. I ewangeliczna wizja poszukiwania zgubionej owcy na najdalszych nawet wertepach traci swoją nieubłaganą wyrazistość, każącą - gdy człowiek przestaje się liczyć - powtarzać: "to nieludzkie, nie wolno tak".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2007