Reklama

Niosę przez życie historie skazańców

Niosę przez życie historie skazańców

15.02.2015
Czyta się kilka minut
Barbara Piwnik, sędzia: Trzeba zrobić wszystko, żeby umiejętność dawania rad nie stała się przekleństwem.
Fot. Krzysztof Żuczkowski / FORUM
B

BARBARA PIWNIK: Kiedy umawialiśmy się na rozmowę i pan zarysował mi temat, chwilę później pomyślałam, że sama sala rozpraw i to, co się tam dzieje, przypomina trochę konfesjonał.

BŁAŻEJ STRZELCZYK: I Pani słucha spowiedzi?
Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Teraz powstaje wiele filmów i seriali o adwokatach, które tworzą nieprawdziwy obraz sali rozpraw.

Jaki jest prawdziwy?
Kiedyś było tak, że wiele osób stawało przed sądem, składało wyjaśnienia lub zeznawało, i nieraz było widać, że traktują swoje słowa jako rodzaj spowiedzi, rozliczenie z przeszłością.

Jak jest dziś?
Dziś zdarza się, że osoba staje przed sądem i kłamstwo czuć na odległość.

Skąd Pani wie, że ktoś kłamie?
Jestem 35 lat w zawodzie.

Czyli wpadła Pani w rutynę....

14137

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Mam przemożne wrażenie, że są bezkarni, nadzorują sami siebie, zatem ich nikt nie nadzoruje (niepisana zasada lojalności branżowej), egzekwują prawo i prowadzą procesy według własnego wymyślonego standardu bez jakiejkolwiek kontroli społecznej. Proszę wyprowadzić mnie z błędu jeśli się mylę.

Pani Sędzia Piwnik przedstawia sędziego, który dąży do wydawania sprawiedliwego wyroku. Sędzia, który w swoim sumieniu rozważa, czasem jest w rozterce, bo przecież nigdy nie dotrze do sumienia oskarżonego, jego osobowości, jego pobudek, a nawet okoliczności,który mogą być nierzetelnie przedstawiane przez oskarżycieli lub ich adwokatów.Jest sam, jako jednostka autonomiczna.Autor,wyżej zapytuje-"kto nadzoruje sędziów?" I jak niesprawiedliwie oskarża, że sędzia wydaje wyrok "wg wymyślonego standardu bez jakiejkolwiek kontroli społecznej". Sędzia feruje wyroki wg ustaw oraz kodeksów. Tego by jeszcze brakowało,aby była kontrola społeczna. Znając naszą społeczność o bardzo często skrajnych poglądach,często ulegając ułudnym poglądom odbiegającym od rzeczywistości.Czasem mitycznym. Byłby to sąd nad sędziami. Byłyby to nie rozprawy, ale igrzyska dla tłumu.

"Nie ma we mnie rozterek typu: „a może coś źle zrobiłam”. Jeśli staję przed sytuacją, w której wyczerpałam wszystkie możliwości dojścia do prawdy, a nie mogę stanowczo powiedzieć, że jestem pewna czyjeś winy, to ustawodawca rozstrzyga, co mam czynić, a we mnie pozostaje pierwotne przekonanie, że rozstrzygnięcie jest słuszne. Zazwyczaj nie orzekam sama, bo w Polsce są składy trzy- lub pięcioosobowe. Mądry ustawodawca ustalił, że jeśli są wątpliwości, to należy rozsądzać na korzyść oskarżonego. Mamy też kontrolę instancyjną. Myślę, że gorsza jest sytuacja sędziów, którzy uczestniczyli w wydaniu wyroku uniewinniającego, później ten wyrok został uchylony i przy kolejnym rozpoznaniu doszło do skazania. Sędziowie, którzy byli przekonani, że ta osoba jest niewinna, zostają ze swoim przekonaniem do końca życia."

Polskie prawo jest oczywiście jasne i precyzyjne, i uniemożliwia manipulacje, i wieloznaczne interpretacje. Pewnikiem tak właśnie jest skoro pan twierdzi, że wszystko jest w najlepszym porządku, czuję się uspokojony. Dziękuję.

Zdaje się, że Panu Błażejowi udało się wbić w temat.Jesteśmy już po rozdaniu statuetek tegorocznego Oskara. Rolę komunistycznej pani prokurator w "Idzie” zagrała Agata Kulesza. Można by pójść za tzw. ciosem pytając o tamtejszą rzeczywistość w kontekście podejmowanych tematów /zapytań jakie pojawiły się w rozmowie. Takie zderzenie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]