Tischner odkrywa Faustynę, Faustyna odkrywa Tischnera. Ta książka może dziwić

Kto nie przeczytał tej niewielkiej książeczki o siostrze Faustynie, nie zna Tischnera postawionego wobec świętej tajemnicy człowieka zjednoczonego z Bogiem.
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki // Fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki // Fot. Grażyna Makara

Jak wiadomo, z jej beatyfikacją były kłopoty, aż sprawę wziął w swoje ręce ks. prof. Różycki. Tej operacji patronował ponoć bp Karol Wojtyła – namówił Różyckiego, by ten się zajął sprawą Faustyny. Zresztą kłopoty były jeszcze za życia zakonnicy. Nie narzucała się ze swoimi objawieniami, ale spowiednik polecił je spisywać, więc spisywała. Mówiła przełożonym o tym, co przeżywa, ale się nie pchała do pierwszego szeregu. Wystarczy prześledzić jej zajęcia w klasztorze, by stwierdzić, że nie była w żaden sposób faworyzowana, chciałoby się powiedzieć, że wprost przeciwnie. Jej wizje były niezwykłe, jej doświadczony spowiednik to wiedział i podtrzymywał ją na duchu. To jednak nie miało wpływu na jej życie w kolejnych klasztorach. Było ono po prostu ciężkie, ale nie należy z tego wnioskować, że nieszczęśliwe. Była szczęśliwa inaczej niż większość ludzi, ale szczęśliwa rzeczywiście i bardzo głęboko.

O tej szczęśliwej zakonnicy napisał ks. Józef Tischner w swojej książce „Drogi i bezdroża miłosierdzia”, ostatniej książce, którą wydał. Pokazał w niej coś, co łatwo może się zawieruszyć i wtedy „cała dyskusja o polskiej wierze zaczynałaby się i kończyła dreptaniem wśród politycznych opłotków”. Sam Tischner z całą świadomością wchodził właśnie w ostatni etap choroby, która skończyć się miała śmiercią.

Jeśli się znało Tischnera, książka może budzić zdziwienie. Nie ma w niej nic z łatwej biografii świętej, a jednocześnie jest jakaś zdumiewająca śmiałość w pisaniu o stanie jej ducha. Tischner wie, że jej stanów nie potrafi pojąć, pisze o nich jednak rozsądnie i powściągliwe. Bez przesady, ale i bez lęku przed tajemnicą człowieka obcującego z Bogiem. Kto nie przeczytał tej niewielkiej książeczki o siostrze Faustynie, nie zna Tischnera postawionego wobec świętej tajemnicy człowieka zjednoczonego z Bogiem. Może nawet więcej: Tischnera wobec Pana Boga. „Wciąż, przyglądając się mapie polskiej wiary, towarzyszy nam wrażenie, że obracamy się w oparach jakichś podróbek i doświadczeń zastępczych. W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o autentyzm niezbędna jest analiza takich świadectw jak »Dzienniczek siostry Faustyny«” – i jeszcze dodaje, że z pewnością takich świadectw znalazłoby się u nas więcej...

Tischner napisał mnóstwo książek i artykułów. Wygłosił mnóstwo wykładów, był człowiekiem znanym, uroczym, zdobywającym sobie sympatię ludzi. Myślę, że gdyby wśród nas było więcej takich jak Józek... ech, szkoda gadać. Ale gdyby zabrakło tych kilku artykułów o siostrze Faustynie, to nie mielibyśmy klucza do tej, bynajmniej nie prostej, osobowości. Nic z tego, co Tischner napisał o tej zakonnicy, się nie zestarzało, nic się nie zdezaktualizowało. Poczytajcie, a dopiero potem sięgnijcie po wszystkie inne jego dzieła. 

Pisanie Tischnera pokazuje, jak trudno nam, ludziom nieświętym, pisać o tym, co przeżywają święci, ludzie w sposób specjalny obdarowani przez Boga. Nie ma u Tischnera zuchwałego zaglądania Bogu w rękawy, ale nie ma też obawy przed wyławianiem tego, co w tamtej relacji z Bogiem jest istotne. Dla mnie szczególne znaczenie ma to, że jest to ostatnia książka Tischnera. Bez niej jego bibliografia nie byłaby pełna. Powiem nawet, że nie byłaby tak zrozumiała, jak jest dzisiaj dzięki tej książeczce.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Tischner odkrywa Faustynę, Faustyna odkrywa Tischnera