Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

The Cure: "The Cure"

The Cure: "The Cure"

18.07.2004
Czyta się kilka minut
A miało skończyć się na Bloodlowers - albumie jeszcze z 2000 roku. Później grupa The Cure wydała tylko składankę Greatest Hits, zaś lider, autor tekstów i wokalista Robert Smith rzadko wspominał o chęci powrotu na scenę. Skoro zatem dziś grają niejako po życiu, być może warto przyjrzeć się, jak wygląda to muzyczne życie pozagrobowe.

“The Cure" to trzynasty album grupy, znanej z płyt tak znakomitych, jak “Pornography", “Kiss me, kiss me, kiss me" czy “Disintegration". Tym razem wydawcą jest amerykański Geffen, zaś produkcją muzyczną zajął się Ross Robinson, znany ze współpracy z takimi gwiazdami ciężkiej muzyki, jak Korn, Sepultura czy Limp Bizkit.

A sam album jest bardzo, bardzo dobry. Pomijam fakt, że wypełnia go solidne gitarowe granie (co zawsze cieszy); chyba nigdy Smith nie śpiewał tak mocno i zarazem tak różnorodnie: jego pomruki, miauczenia, zawodzenia i krzyki sprawiają, że niemal każdy utwór “trafia" od pierwszego przesłuchania.

Płytę otwiera hipnotyczny “Lost" (który spokojnie mógłby być nagrany przez Nirvanę), po nim następuje “Labyrinth", pełen melizmatycznych gitar, interesująco brzmiące “Before Three" oraz “The End of The World" - pierwszy singiel promujący...

2398

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]