Takich jak pani nie badam

Lekarz kiedyś powiedział: „A co tam pani może być? Nie rodzi pani, nie ma chłopaka” – opowiada kobieta z niepełnosprawnością intelektualną.
Czyta się kilka minut
FOT. Piotr Hukalo/East News /
FOT. Piotr Hukalo/East News /

Zapytałam go [lekarza] o możliwość zajścia w ciążę, jakby to wyglądało, żeby ocenił realne szanse i tak dalej. On jak wybuchnął, że chyba oszalałam i w ogóle, że w moim przypadku to jest absurdalne, żebym była w ciąży, miała dziecko, bo jeszcze na wózku inwalidzkim, a trzeba robić ciągłe USG i w ogóle tak na mnie nakrzyczał...” – to historia kobiety z niepełnosprawnością ruchu.

„Jeden raz lekarz powiedział mamie, że on takich jak ja nie bada” – mówi kobieta z niepełnosprawnością intelektualną.

Fundacja Kulawa Warszawa zebrała historie pacjentek z województwa mazowieckiego i stworzyła raport „Przychodzi baba do lekarza” o dostępności usług ginekologicznych dla kobiet z niepełnosprawnościami. Punktuje w nim bariery, które muszą pokonać (umówienie się i dotarcie na wizytę, skorzystanie z usług osoby asystującej, niewystarczające kompetencje personelu), i pokazuje, jak można je systemowo zlikwidować.

Ale zdecydowanie najtrudniejsze do zmiany będzie to, by lekarz w gabinecie przestał widzieć kogoś gorszej kategorii, kto nie ma prawa decydować o swoim ciele, a zobaczył w kobiecie z niepełnosprawnością pełnoprawną pacjentkę. ©℗


CZYTAJ TAKŻE:

LALECZKA SIĘ NIE BOI: Jak to możliwe, że ginekolog od czterech lat nie odpowiedział jej na jedno pytanie: panie doktorze, czy będę mogła mieć dzieci?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2019