Taki kraj

Najważniejszym wydarzeniem w historii Polski po 1989 r. był mecz Polska-Portugalia w 2007 r.
Czyta się kilka minut

Awans do finałów Euro jak zwykle przechodził nam koło nosa, a w ostatniej minucie wysłannik niebios Jacek Krzynówek walnął w słupek portugalskiej bramki. Piłka odbiwszy się uderzyła w plecy wrażego bramkarza i wpadła do bramki, zdejmując z nas klątwę. Bo to było szczęście! Od tamtej pory nikt przy zdrowych zmysłach nie może otulać się mantrą „Nic tu się nigdy nie uda...”, „Bo u nas to zawsze...”. „W tym kraju...” itd. Otóż czasem się udaje, czasem nie. Czasem ten czy inny Lewandowski strzeli w ostatniej minucie, zaś czasem nie strzeli, tak po prostu, bo nie zawsze się strzela. Jak normalnym, zdarza nam się OFE, Samoobrona, Kuratorium Oświaty i Wychowania, chińscy podwykonawcy, KRUS, PiS i PO, referendum czy nie w porę nunc est bibendum. Taki kraj. Jak inne. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2015