Reklama

Ładowanie...

Tak naprawdę nic nie rozumiem

18.04.2004
Czyta się kilka minut
Coraz mniejsze kręgi rozchodzą się na ciemnym stawie, w który Piotr Cieplak wrzuca swoje spektakle. Coraz cięższe one i szybciej opadają w głąb. I ta droga w głąb coraz bardziej Cieplaka interesuje.
P

Przywiązany do świeckiej katechezy teatralnej, zacieśnia obszar poszukiwań do spraw biblijnych. Po “Historii Jakuba" wrócił do wrocławskiego Teatru Współczesnego (gdzie wystawił pierwszą wersję swojej “Historyi o chwalebnym zmartwychwstaniu pańskim") z “Księgą Hioba". Tekst w tłumaczeniu Czesława Miłosza, w wersji biblijnej rozpisany na głosy Hioba, jego przyjaciół i Boga, w rękach Cieplaka stał się scenariuszem na aktorów i aktorki. Konkretnych, nazwanych z imienia. To pierwszy krok, by sprawa Hioba stała się sprawą międzyludzką, współczesną.

Przestrzeń sceny czarna. Właściwie tylko czarny horyzont i czarna, lśniąca jak lód podłoga. Prostokąt położony jak parkiet do mrocznego tańca. W głębi skórzana sofa spięta klamrami chromowanego stelaża. Poza tym czarne pulpity do nut, przed każdym krzesło. I jeszcze z boku czerwony biurowy fotel. Z tyłu instrumentarium...

5700

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]