Tadeusza Konwickiego czytano w Polsce namiętnie, niemal wyznawczo – zasłużył na to, jak niewielu innych prozaików.
Okładka dodatku: Tadeusz Konwicki – Pożegnanie / Fot. Krzysztof Wojciechowski / FORUM
Romantyk z ducha, po mickiewiczowsku rozmawiający z duchami, był jednocześnie ironistą, zdystansowanym wobec wielkich słów i idei. Nie chciał odgrywać roli moralnego autorytetu, choć dla wielu nim był. Nawet kiedy postanowił, że przestanie już pisać – ta decyzja też miała swoją wagę.
Współwydawca dodatku: Instytut Książki
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















