Reklama

Szósty zmysł

Szósty zmysł

06.06.2007
Czyta się kilka minut
Pamiętacie film "Szósty zmysł" z Brucem Willisem wcielającym się w rolę psychiatry Malcolma Crowe'a? Pewnego dnia ten genialny terapeuta dziecięcy zostaje nieszczęśliwie postrzelony przez jednego ze swoich dawnych pacjentów, któremu wiele lat wcześniej nie był w stanie pomóc. Od tej chwili zaczynają się jego problemy: ukochana żona zaczyna go ignorować, zawodzą próby nawiązania kontaktu, na domiar złego zdaje się ona sympatyzować z innym mężczyzną. Pewnego dnia spotyka jednak zalęknionego chłopca z rozbitej rodziny, przypominającego mu dawnego pacjenta. Ośmioletni Cole posiada szósty zmysł, umożliwiający mu widzenie i słyszenie zmarłych. Ten dar jest jednak przyczyną wielu utrapień. Terapeuta postanawia pomóc chłopcu, nieświadom, że komunikuje się z nim tylko dlatego, iż sam już od roku... nie żyje. Strumień świadomości otwiera się, gdy Cole doradza Malcolmowi, by ten porozmawiał ze swoją żoną, gdy ona śpi. Teraz zrozumiał: ona śpiąc żyła. On, chociaż wydawało mu się, że jest inaczej, w rzeczywistości od dawna spał innym snem.
F

Fabuły skonstruowane na podobnym schemacie jedynie pozornie ograniczają się do problemu życia po życiu. Uwaga ta dotyczy również cudu wskrzeszenia młodzieńca z Nain. Wczytując się dokładnie w tę niezwykłą relację, trudno nie odnieść wrażenia, że jej autor, św. Łukasz, był znakomitym psychologiem, poprawnie odczytującym, a może kreującym (?) wszystkie szczegóły zdarzenia. To nie zmarły potrzebuje pomocy Jezusa, ale jego matka. Chłopiec jest już bezpieczny, ale dla niej wszystko się skończyło. Jest wdową, a wraz ze stratą jedynego syna utraciła też nadzieję na kontynuację swojego rodu. Dlatego właśnie "Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: »Nie płacz«". Nie mógł nie przywrócić nadziei w chwili, gdy wydawało się jej, że wszystko zostało zam­knięte za posępną bramą śmierci.

Musiał Jezus posiadać jakiś inny, dodatkowy zmysł, pozwalający mu sięgnąć poza zasłonę...

2720

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]