Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Szkoła Marii Dzielskiej

Szkoła Marii Dzielskiej

31.07.2018
Czyta się kilka minut
Jedna z najwybitniejszych polskich znawczyń epoki wczesnochrześcijańskiej zmarła 30 lipca. Miała 75 lat.
Maria Dzielska, grudzień 2010 r. / Fot. Grażyna Makara
Maria Dzielska, grudzień 2010 r. / Fot. Grażyna Makara
B

Była wymagającym wykładowcą. Celowo nie używam żeńskiej odmiany tego słowa, bo jestem przekonany że Pani Profesor skrzywiłaby się na sam jej widok. Jaki stosunek miała do późniejszych wytycznych dydaktycznych, które nakazywały dopasowywać poziom wykładu do przygotowania najsłabszych studentów – mogę jedynie zgadywać i obstawiam, że potraktowałaby je jak kiepski żart. Na zajęciach u Marii Dzielskiej w Zakładzie Historii Starożytnej UJ obowiązywało bowiem coś, co nazwałbym dydaktyczną klauzulą najwyższego uprzywilejowania: zwracała się do studentów tym samym hermetycznym językiem, którym posługiwała się podczas branżowych seminariów w rozmowach z równymi sobie stażem badawczym, do tego o problemach, które najmocniej poruszały jej naukową duszę.

– Czy ty w ogóle rozumiesz, o co jej chodzi? – jęknął do mnie kiedyś kolega w ławce, kiedy prof. Dzielska jak natchniona, swym lekko nosowym głosem od kilkunastu minut analizowała kilka fraz z któregoś dzieła Synezjusza z Cyreny, przetykając gęsto wykład greckimi i łacińskimi cytatami.

Dla niezainteresowanych antykiem zajęcia na takim poziomie uszczegółowienia stawały się niekiedy pułapką, bo Profesor nie tylko mówiła, ale co jakiś czas upewniała się, że widownia za nią nadąża. Cytaty podane czystą greką? Chyba nie wyobrażacie sobie Państwo, że da się uprawiać studiowanie starożytności bez znajomości greki. Łacina? Podobnie, nie wspominając o angielskim, niemieckim i włoskim, a i francuski wam nie zaszkodzi. Twarda lekcja czytania źródeł i ich krytycznej analizy. Zbędna komuś, kto po obronie magisterium marzył jedynie o etacie w szkole podstawowej, lecz zafascynowani antykiem studenci (z podpisanym powyżej włącznie) mogli w ten sposób wreszcie posmakować nauki w czystej formie, uprawianej w dodatku na najwyższym światowym poziomie.

Po raz ostatni głos Pani Profesor usłyszałem kilka miesięcy temu na falach jednej z rozgłośni radiowych, która poprosiła ją o wywiad w bardziej „lifestylowej” – jak to się dziś czasem w mediach określa – konwencji, czyli trochę o nauce, trochę o historiozofii, trochę o współczesności, a po trosze także o niej samej. Maria Dzielska ukazała mi wtedy nieznaną wcześniej twarz uzdolnionego, może nie gawędziarza, ile felietonisty, kogoś kto z wdziękiem przeskakuje z wątku na wątek i z anegdoty w anegdotę, wciąż zachowując jednak logikę narracji.

– Mogę się jedynie domyślać – westchnęła pod koniec audycji wyraźnie zafascynowana tym prowadząca – ile lat lektury i studiów stoi za tak rozległą wiedzą.

Eruditus. Z tego łacińskiego przymiotnika, który moim zdaniem idealnie opisuje Panią Profesor, oznaczającego kogoś nie tyle oczytanego, co umiejącego wyczytać mądrość z książek, bije szacunek dla słowa pisanego. Dziś pozostają nam już tylko słowa Marii Dzielskiej, zapisane w dziesiątkach artykułów naukowych i książek.


CZYTAJ TAKŻE:

Prof. Maria Dzielska: Hypatia do końca pozostała dziewicą. Kiedy jeden z uczniów zakochał się w pięknej filozofce, odtrąciła go brutalnie, pokazując nieczystą w jej mniemaniu stronę fizjologii kobiety. Rozmawiał Tomasz Ponikło.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

wszystko jest tak splycone w dodatku bez jez starozytnych, i nie wiem czy dzisiejsi studenci nawet umieja zaspiewac chocby 2 zwrotki "Gaudeamus igitur.." Ja tez nie potrafie zapomniec swego pierwszego erudyte Prof Kazimierza Kłósaka jego kosmologie,... a nam tu wszystkim komentujacym niestety czesto brak tej tak trudnej logiki narracji bowiem jak na wstepie dzis prawdziwych studiow juz nie ma.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]