Szkoda, że nie tonie

U nas organizm ligowy pewnie przetrwa, nie wiadomo jednak, w jakim celu.
Czyta się kilka minut

Można byłoby przeboleć kolejną serię żenujących zdarzeń w polskiej piłce. Ani przełożenie terminu rozgrywek ligowych, ani kłótnia o to, czy klub zamieszany w korupcję musi ponieść karę, czy też należy mu się abolicja, ani brak decyzji o liczbie zespołów w ekstraklasie, nie bolałyby kibiców tak bardzo, gdyby za skandalami szło przekonanie, że czemuś służą. Dwa lata temu we Włoszech ujawniono największą aferę korupcyjną w dziejach tamtejszych rozgrywek - okazało się, że mecze ustawiały tak znane drużyny jak Juventus, Milan, Lazio i Fiorentina. Winni podali się do dymisji (zdarzenie w polskiej rzeczywistości, nie tylko piłkarskiej, niebywałe), oskarżone kluby zostały ukarane - Juventus zdegradowano do drugiej ligi. Włosi grają dalej, nadal na najwyższym światowym poziomie. Organizm oczyścił się i przetrwał.

U nas organizm ligowy pewnie przetrwa, nie wiadomo jednak, w jakim celu. Może po to, by dać kibicom kolejny sezon złożony z: miernych widowisk; gwiazdorów, którzy proszą o zmianę w 60. minucie, bo "nie są w rytmie meczowym"; nienawiści na trybunach; pozbawionych odrobiny honoru notabli PZPN; niespełnionych nadziei na olśniewające występy w pucharach; eksplozji talentów - dobrych na polską ekstraklasę, ale nie na występy za granicą. Wrażeń aż po szyję. Łacińska sentencja: "Miota nim fala, ale nie tonie" pasuje do polskiej kopaniny jak ulał. Z jedną różnicą: akurat ten wrak powinien zatonąć jak najszybciej. Potrzeba nowej, zbudowanej od zera struktury.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2008