Reklama

Szczęśliwe rozwiązanie

10.11.2014
Czyta się kilka minut
W ubiegłym tygodniu pojawiła się w mediach informacja o zwolnieniu z pracy w jednej z krakowskich szkół ciężarnej katechetki. Powodem zwolnienia, jak przyznała miejscowa krakowska kuria, było jej życie w konkubinacie po rozwodzie.
K

Kościół znalazł się w wizerunkowo trudnej sytuacji. Z jednej strony, ma prawo stawiać szczególne wymagania katechetom. Nie nauczają w swoim imieniu, dlatego, by móc to robić, potrzebują misji kanonicznej nadawanej przez Kościół. Jako świadkowie wiary nie są też zwykłymi nauczycielami. Wyraźnie mówi o tym Dyrektorium Katechetyczne: „Katecheci podejmujący się posługi katechetycznej winni spełniać odpowiednie wymogi, zarówno religijne i moralne, jak i merytoryczne. Powinni pamiętać, że są jednocześnie wychowawcami chrześcijańskimi, i dlatego winni być świadkami wiary”. Rzeczywiście trudno przekonująco świadczyć o wierze Kościoła samemu będąc w nieuregulowanej kościelnie sytuacji – i na te racje powołał się ks. Krzysztof Wilk, dyrektor Wydziału Katechetycznego krakowskiej kurii, mówiąc, że katechetka nie otrzymała zgody na przedłużenie misji kanonicznej „ze względu na swój osobisty wybór...

1828

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]