Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Szaleńcy i bestie

Krzysztof Zanussi, reżyser: Ciekawe, że to na ogół wierzący się wstydzą, kiedy otwarcie mówi się o dobru i złu.

Reklama

Szaleńcy i bestie

Szaleńcy i bestie

20.11.2018
Czyta się kilka minut
Krzysztof Zanussi, reżyser: Ciekawe, że to na ogół wierzący się wstydzą, kiedy otwarcie mówi się o dobru i złu.
Na planie filmu „Eter”, sierpień 2017 r. MACIEJ SZCZEŚNIAK / NEXTFILM
M

MACIEJ MÜLLER: Wierzy Pan w diabła?

KRZYSZTOF ZANUSSI: A co to znaczy: wierzyć? Dopuszczać jakąś myśl? I tak lekko pan wypowiedział te słowa „w diabła” – jakby chodziło o takiego z jasełek. Tymczasem Biblia mówi o szatanie z respektem. W „Eterze” opowiadam o złu jako o dynamicznej sile dysponującej przerażającą autonomią. Ponieważ zło wywołuje lęk, próbujemy je oswoić, opowiadając o diable z pudełka.

Rozmawiamy kilkadziesiąt lat po wojnie; pana pokolenie wychowało się pod kloszem. W tych warunkach rzeczywiście mogą rodzić się bukoliczne myśli o takim urządzeniu świata, w którym zło jest jedynie brakiem dobra. Wbrew nietrafnym interpretacjom powiedzenia Hannah Arendt zło nie jest banalne. To Eichmann był banalny, a zło bywa kosmiczne. Wobec tego wszystkiego na pana pytanie odpowiem: tak, ale to nie jest diabeł z kultury ludowej.

W końcówce...

18071

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

równie intrygujące jest, że wierzący najczęściej za chiny nie chcą dyskutować o swojej wierze, a już zwłaszcza z niewierzącymi...⛇... btw, niewiara to nie jest "pewność nieistnienia", jak chce KZ - niewiara to odrzucenie metody przekształcania niewiedzy w pewność wiary

siedzi z boku, wcina chrupki, zapija napojem na bazie chmielu i z zdumieniem wpatruje się w nasz świat. Nawet jeśli kiedyś dawno temu komuś coś podpowiedział, to inwencja człowieka w wzajemnym zadawaniu sobie cierpienia i zachwycanie się tym, nieraz oczywiście w imię "szczytnych ideałów" zapewne i jego wprawia w oszołomienie. Siedzi w wygodnym fotelu i starannie notuje nasze pomysły. Zapewne kiedyś wypróbuje je na nas, póki co nie musi, robimy to za niego. Jako ludzkość sami jesteśmy diabłem, często religijnym diabłem, diabłem z gębą świętych frazesów i "dobrymi chęciami" ;p

Zwierzęta nie są okrutne, są bezwzględne ale nie okrutne, nawet jeśli czynią coś z pozoru okrutnego służy to jakiemuś celowi, a to wyuczeniu skuteczniejszych technik łowieckich, a to wytworzeniu soków trawiennych, zawsze czemuś służy. Bestia to człowiek, okrucieństwo dla przyjemności, wbrew logice, nawet wbrew interesowi samej bestii. Totalnie nie zgadzam się na utożsamianie bestii z żywiołem zwierzęcym, bestia to żywioł ludzki. Bestia to nie instynkt, to przejaw totalnego buntu, ognista furia i chęć niszczenia. Zwierzęta tak nie mają. No może czasem, ale tylko te które zbyt długo miały do czynienia z ludźmi ;p W sumie mam teorię, wpierw człowiek w znacznej mierze słuchał instynktu, potem przyszedł diabeł z gębą "świętych frazesów" i zmusił go by działał tylko "szczytnie i chwalebnie". W ramach tej "szczytności i chwalebności" miał unicestwiać wszystko i wszystkich pozbawionych "świętej gęby". I tak taki człowiek napotykał innego powiedzmy atrakcyjnego osobnika płci przeciwnej, normalnie według instynktu zapewne by współżyli seksualnie i mieli małe ludziki, ale nieeee, diabeł z świętą gębą zabronił, w zamian kazał mordować tych nie "uświęconych", no trudno wbrew instynktowi zamiast współżyć mordował, ale ileż można? I tak powstała bestia. Bestia stwierdziła: "zabroniliście instynktu? kazaliście mordować? OK, ale teraz będę mordować wszystko i wszystkich, i świętych i mniej świętych, a bzykać będę wszystko, wszystko co na drzewo nie ucieka, i same drzewo też, chcecie mordu? to będziecie mieli mord!" Ale to już nie instynkt, to deformacja i patologia wynikła z narzucania norm nie uwzględniających zdrowych i naturalnych instynktów. Tak ja to widzę, ot tak w uproszczeniu i pigułce :)))

.. i tak np. komar służy jako pożywienie..

Jestem człowiekiem, zatem niestety nieraz bliżej mi do bestii niż do zwierzęcia, i tak sobie przypominam, że kiedyś tam dawno temu, komary po nocy na koloniach służyły mi i kolegom do robienia czerwonych plam na ścianach i drzwiach, byliśmy zachwyceni, zwłaszcza furią wychowawczyni jak to zobaczyła :ROTFL

"racje" bytu ma aż dwie. Pokarm i rozrywka dla "bestii" :D

Nie, ma: https://www.youtube.com/watch?v=vY25GZNMM0k

pojawi się klasyczny przykład konfliktu interesów, gdyż Doktor jest uczestnikiem Oficjum :)

to mam wrażenie, że to Kossak w najlepszym wydaniu.

tylko koni żal..., że nie ma :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]