System Of A Down: „Mezmerize", „Hypnotize"

Niektóre zespoły potrzebują lat, by wejść do rockowego panteonu, System Of A Down zapewnił sobie w nim miejsce drugą płytą. Gdy po serii koncertów wrócili do studia, wiadomo było, że nowy materiał musi być po trosze krokiem w chmurach. Czterej Ormianie z Kalifornii wykonali jednak dwa kroki - nagrali taką ilość materiału, że starczyło na dwie płyty. Efektem jest - w takich przypadkach to niemal reguła - znakomita pierwsza płyta "Mezmerize i trochę słabsza "Hypnotize. Jeśli jednak potraktować je jako całość, jest to jeden z najciekawszych rockowych albumów ubiegłego roku.
Czyta się kilka minut
 /
/

Trudno zaś nie traktować ich jako jednego wydawnictwa. Zwłaszcza że "Mezmerize/Hypnotize" zamyka w klamrę utwór "Soldier Side", stanowiąc intro na pierwszej z płyt i kodę na drugiej. System Of A Down raczy jak zwykle solidną dawką dynamicznych i ciężkich gitarowych riffów w wykonaniu kompozytora większości utworów grupy - Darona Malakiana, wzmocnionych przez agresywną perkusję Johna Dolmayana. W typowych dla SOAD melodyjnych zwolnieniach dominantą staje się aksamitna barwa głosu obdarzonego niesamowitą dykcją wokalisty Serja Tarkiana przy akompaniamencie funkowego basu Shavo Odadjiana.

O wartości ostatnich płyt zespołu świadczą jednak fragmenty najbardziej nietypowe, kiedy monotonię hardcore'owego rytmu przełamują elementy etniczne, wokalne eksperymenty lub choćby kilka elektronicznych dźwięków. Najciekawsze tego typu gry zespół podejmuje na "Mezmerize". W rewelacyjnym "Radio/Video" swobodnie przechodzi od ostrego, nerwowego hardcore'u przez lekki ormiański folk z radosnym akordeonem aż do szalonego wodewilu. Niemniej interesujące są pastiszowe gry z popem, jak w "Violent Pornography". Połamany rytm "Question!" przywodzi na myśl Tool czy A Perfect Circle, marszowa "Revenga" inspirowana jest rockiem progresywnym, "This Cocaine Makes Me Like I'm on This Song" brzmi z kolei jak Faith No More. A jest jeszcze nagrodzony Grammy singlowy "B.Y.O.B.", w którym rozprawiają się z "pustynną imprezą" w Iraku, czy wieńcząca pierwszą płytę "Lost in Hollywood" - piękna i smutna ballada o marności życia w mekce Dziesiątej muzy.

Ormianom można pozazdrościć muzycznej wyobraźni. Ich oryginalność wynika głównie ze zburzenia tradycyjnych podziałów rytmicznych i zastąpienia ich rytmiką i melodyką ludową. To wszystko w połączeniu z zaangażowaną politycznie i społecznie treścią sprawia, że System Of A Down to na scenie ciężkiego rocka najciekawszy zespół XXI wieku.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2006