Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Syryjscy chrześcijanie zostali sami

Syryjscy chrześcijanie zostali sami

09.06.2014
Czyta się kilka minut
Prawie sto lat temu setki tysięcy chrześcijan uciekały z Turcji do Syrii przed osmańskim ludobójstwem. Dziś ich potomkowie uciekają przed wojną z Syrii do Turcji.
Nineve George, bohaterka tekstu, wraz z mężem i córką. Midyat w południowej Turcji, maj 2014 r. Fot. Stefan Bladh
T

To chwila beztroskiej szczęśliwości w miejscu, na którym kładą się cienie ciężkie jak ołów, cienie zbrodni z przeszłości i współczesności.
Gromada dzieci biegnie za piłką, pomalowaną w krzyczące kolory. Nie jest to mecz koszykówki w sensie ścisłym, po prostu każdy, najlepiej jak potrafi, usiłuje wrzucić piłkę do kosza. W końcu chłopak, może szesnastoletni, trafia: szerokim eleganckim łukiem piłka ląduje w koszu. Chłopak spogląda triumfująco na gromadkę. Po chwili reszta młodych „zawodników” zaczyna go naśladować. Raz wychodzi im lepiej, raz gorzej.
Chaos, bezprawie, nędza
Nineve George i jej mąż Nahir Mirza są uchodźcami; od ponad pół roku żyją tu, w południowej Turcji. Wraz z trojgiem dzieci stali się częścią powolnego, ale nieustającego eksodusu chrześcijan z Syrii. Uciekają wszyscy: wyznawcy Kościoła ormiańskiego, grecko-prawosławnego,...

9385

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]