Świnoujście: 70 lat później

W czwartek, 12 marca, Niemcy i Polacy wspólnie uczcili pamięć ofiar amerykańskiego nalotu bombowego, który 70 lat temu zniszczył ówczesne Swinemünde (dziś Świnoujście).
Czyta się kilka minut

Był to jeden z najbardziej krwawych alianckich nalotów na niemieckie miasto podczas II wojny światowej: zginęło w nim co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi, a wedle niektórych szacunków 20–23 tys. (niewiele mniej niż w Dreźnie). Ogromną większość ofiar stanowili cywile, w tym uchodźcy z Prus Wschodnich i Pomorza – port i węzeł kolejowy w Swinemünde odgrywały istotną rolę w ewakuacji niemieckiej ludności przed Armią Czerwoną. W nalocie zginęli też polscy robotnicy przymusowi. Zabitych chowano w zbiorowych grobach na wzgórzu Golm, kilka kilometrów od centrum Świnoujścia; dziś miejsce to położone jest po stronie niemieckiej, przy granicy z Polską. Od kilku lat uroczystości rocznicowe mają wspólny charakter, biorą w nich udział polscy politycy. Premier landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, socjaldemokrata Erwin Sellering, podkreślał dziś, że wysiłkiem niemieckich mieszkańców wyspy Uznam, partii politycznych i Kościołów udało się tu zapobiec zawłaszczeniu pamięci o ofiarach przez środowiska niemieckiej skrajnej prawicy (co zdarza się w innych miastach). ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2015