Święta zwyczajność

Może zbyt wiele wymagam od pisma zajmującego się wszak rozmaitą tematyką społeczną, ale pamiętając nie tak dawną dyskusję na łamach “TP", pod znamiennym tytułem “Czy Kościół docenia charyzmat życia we dwoje?" (“TP" nr 6/05), zabrałam się do wertowania kolejnego numeru pisma. Wgłębiłam się m.in. w tekst “Dowód na świętość" Artura Sporniaka (“TP" nr 48/05), który był inicjatorem tamtej debaty. Nie znalazłam jednak słowa o tym, że 25 listopada przypadała stuletnia rocznica ślubu błogosławionych małżonków Beltrame Quattrocchi. Tę datę Kościół uznał za dzień ich wspomnienia liturgicznego, a zatem - “narodzin dla nieba". Przypominam o tym dlatego, że gdy w 2001 r. miała miejsce ta pierwsza w historii wspólna beatyfikacja małżonków, uznano to za przełom i początek rewolucji w Kościele, który dostrzeże i doceni wartość powołania małżeńskiego. Minęło parę lat, a o rewolucji pamiętają tylko zapaleńcy i obawiam się, że pobieżne przesondowanie środowisk parafialnych przyniosłoby tylko tę smętną konkluzję, że wierni nawet nie bardzo kojarzą, kim są Maria i Luigi Beltrame Quattrocchi. Stąd wydaje mi się tak ważne i potrzebne, by o takich, bądź co bądź niezwykłych rocznicach przypominać. Wciąż bowiem model świętości małżeńskiej jawi się jako egzotyka dla nielicznych, a przecież ma szansę być propozycją drogi dostępnej dla wielu, więcej: drogi, po której wielu już stąpa, ale bez wystarczającej świadomości, że jest to ścieżka wiodąca do zbawienia. Że przeżywana wspólnie z małżonkiem normalność - zwyczajne sprawy, które przynosi każdy dzień - może być (i jest!) przestrzenią dotykania świętości.
Czyta się kilka minut

Kończąc to krótkie napomnienie, bardzo dziękuję Arturowi Sporniakowi za cenny artykuł o świętości. Ciągle bowiem mamy ochotę traktować ją jako coś dla wybranych, a nie jak wezwanie dla każdego z nas.

AGNIESZKA BRZEZIŃSKA (Warszawa)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2005