Świat jest niewyspany

„A może to świat jest niewyspany? Mój Tomek się śmiał, jak to powiedziałam. Że nie ma czegoś takiego. Ale tak zaczęłam myśleć”. „Ano, bezsenność. A my jak w brzuchu dryfującej wielkiej ryby”.
Czyta się kilka minut
Eliza Kącka // Fot. Grażyna Makara
Eliza Kącka // Fot. Grażyna Makara

Autobus 503, jazda ku Śródmieściu. Dosiadam się do dwóch kiele siedemdziesiątki. „Widziała pani amerykańskiego prezydenta?”. „Jak? Gdzie?!”. „Noż w telewizji”. „Aaa, widziałam”. „Jak Napoleon!”. „Z mężem mówiliśmy: oby wrócił”. „Ba! Ja się modliłam do Matki Częstochowskiej: daj nam obrońcę. I patrzę – Donald wygrał”. „Wymodlony. Z mężem przestaliśmy się bać, że nas rząd sprzeda Putinowi”. „Donald ocali Polskę. U siebie od razu skończył z propagandą”. „Tak”. „Załatwi węgiel i Ukraińców, zobaczy pani”. „Mąż stanu”. „Zaraz wysiadam, to dopowiem: katolik tak nie powinien, ale lubię wygląd”. „Aha”. „Lubię, chociaż się spowiadam”. „Rozumiem”. „W modlitwie mi pomaga, jak Jezus jest przystojny”. „Rozumiem”. „I dla mnie ważne, że on ma piękną twarz. Myślącą”. „Jezus?”. „Donald”. „Ba! Z mężem mówimy, że to głowa inteligenta”. „Wodza, pani Alu, wodza”.

Dzwoni staruszka od ciśnienia: „Pani Elizo, żyje pani?”. „Zdaje się, że tak”. „Zdaje się, no dobrze. Słyszałam pani głos”. „Aha, a gdzie?”. „We śnie. Chyba. Dużo śpię ostatnio”. „Nic dziwnego, zima udaje listopad”. „Być może. W każdym razie głos pani gadał do mnie bardzo wyraźnie”. „Haha, wyręczył mnie”. „Żeby pani wiedziała. Bo pani ze mną nie chciała gadać”. „O! Jak to? Dlaczego?”. „Mnie się pani pyta?”. „Chwilka: głos nie był mną?”. „No nie. Ale nieźle nadawał. Zatrajkotał mi cały sen. Nareszcie się pani wygadała. O ile to pani coś dało, bo on jednak poczynał sobie osobno”. „Dziwna sprawa”. „Obudziłam się, napiłam się wody. Poszłam w drzemkę i w kolejnym śnie zobaczyłam, że siedzi pani u mnie, na podłodze, twarzą do ściany. Bez głosu. On panią opuścił”. „Hm”. „Raz już miałam taki sen, takie sny, o mojej matce, tuż po jej śmierci”. „Aha”. „Najpierw przyszedł do mnie głos mamy. Ciepły, żywy, ale oderwany od niej. A potem ją zobaczyłam, jak czołem opiera się o ścianę. Nie chciała się odwrócić”. „Może i dobrze”. „Tak, dobrze”.

Tramwaj 16, jazda na Wilanów. Obok mnie para w kurtkach sportowych i włóczkowych czapkach. Ona: „Dziś Dzień Dziadka”. On: „Musiałaś mi przypominać?”. „Może byś wnuków zaprosił? Na jakąś pizzę? Na ciastka?”. „Ej, a może oni by mnie zaprosili?”. „Po co?”. „Po nic. Ciągle ich gdzieś zabieram. Wiesz co, ja sobie dzisiaj zrobię bal”. „Ty?”. „No co, powiedziałaś, że Dzień Dziadka”. „No tak”. „No to mój. Obejrzę stary film, kupię wino i będę pijany”. „Michał!”. „No co, raz w roku trzeba mieć swój dzień”. „Michał! To jest dzień dla naszych dzieci, wnuków! Udajesz, że nie rozumiesz”. „Rozumiem. W Dzień Wnuczka wrzucę im przez lufcik pizzę i będę udawał, że nie jestem dziadkiem”. „Michał!!!”.

Fejsbukowy folder „inne” poucza: „Szanowna Pani (jeśli płeć nie uraża), postanowiłem zgłosić po krótce refleksję. Myśl tę podniosłem już rok temu, lecz nadal pozostaję pod jej wrażeniem. Postanowiłem ją Pani zgłosić chodź nie zostanę zrozumiany i nie powstrzymam przed panoszeniem. Dzisiejszy moment dziejowy obfituje w »intelektualistów« takich jak Pani. Codziennie tramwaj natyka mnie na bezczelną twarz. Brak subtelności to już norma która, mnie obraża. Moja Matka była kobietą delikatną. Wychowała mnie bez kwestii płci. I dobrze wyszedłem. Tego się nie dywagowało! Czy mądra matka ma płeć? Nie! Służy dziecku. A wy to rozcząsacie. Rok temu zrozumiałem, że tak zdobywacie pozycję. Stąd się tylu »intelektualistów« naroiło. Nie wiedzą, nie skromnością. Wystarczy że taka jedna z drugą zacznie się grzebać w płci i ogłosi, że nie poczuwa się kobietą a już, dostaje się do medium. Kiedyś trzeba było odbyć trudne studia co panią minęło. Mężczyzna przez lata się uczył by podjąć głos. Gdzie Pani widzi wśród mądrych polityków jakieś dywagacje co do płci? Czy ktoś ma jakieś »preferencje«? To ojcowie rodzin albo osoby samotne z powołania. Żyją krajem. Nikt nie wydziwia. A w Pani kręgach tylko wydziwianie. Nie ma raptem zwykłych ludzi tylko »osoby«. Na co komu »osoby«? Normalnym ludziom na nic. Ale wy musicie mieć sukces szybko. Siedzi taka »osoba« Kącka i myśli: jaką mam płeć? Bo wszystkich to obchodzi! Ile jest tych płci? A ja Pani powiem że jak by Pani przyłożyła się do pracy i dziecka, to by Pani nie zadawała takich pytań. Ale Kącka musi mieć łatwy sukces. Niech ogłosi że jest płeć kącka! I od razu będzie w sejmie. Nieważne że rodziny nie stworzy ale swoje dostanie. Pozdrawiam”.

Łazienki, wieczór, błądzę sobie. Siadam na ławce. Chłodno, ale niemroźno, można poczytać. Na sąsiedniej kobieta w moim wieku. „Nie za ciemno pani?”. „Nie, daję radę”. Milczymy. Ona: „Jakoś tak nie wiem, nie mam poczucia, by tamten rok się skończył”. „Aha”. „Sylwestra przespałam, po raz pierwszy od lat”. „To akurat nie najgorsze”. „No nie. Ale martwi mnie, wie pani, ten brak energii…”. „Początku?”. „Tak. Że nic się nie zaczęło, nie odnowiło. I głowa myśli coraz wolniej”. „Jest w tym coś”. „Ja dziś mojemu powiedziałam, że muszę się wyspać, odespać. Ale przecież śpię”. „Może to nie to”. „Może. Przydałoby się światło”. „Słońce w głowie”. „A może to świat jest niewyspany? Mój Tomek się śmiał, jak to powiedziałam. Że nie ma czegoś takiego. Ale tak zaczęłam myśleć”. „Ano, bezsenność. A my jak w brzuchu dryfującej wielkiej ryby. Pamięta pani Pinokia?”. „Tak!”. „Nasza ryba przysypia. Ale strach rozniecać ogień w brzuchu”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Świat jest niewyspany