Świadek

9 czerwca zmarł prof. Andrzej Święcicki.
Czyta się kilka minut

Odszedł jeszcze jeden świadek-uczestnik epoki. Był znany jako prezes warszawskiego KIK-u w trudnych latach 1972-86. Przed wojną był asystentem w Instytucie Europy Wschodniej w Wilnie. Później żołnierzem AK: dowodził odziałem Kedywu na Wileńszczyźnie. Uwięziony przez Rosjan w Wilnie, zesłany do łagru koło Workuty, w PRL skazany na dożywocie, do grudnia 1956 r. więziony.

Naukowiec. Wykładał na SGH i SGPiS, w latach 1958-72 kierował założoną przez siebie Pracownią Badań Socjologicznych przy Społecznym Komitecie Przeciwalkoholowym. Od 1966 r. pracował w ATK. Był członkiem Komisji Episkopatu Polski "Iustitia et Pax" i wiceprzewodniczącym Prymasowskiej Rady Społecznej (1981-84). W latach 1986-89 należał do Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa. Napisał 5 książek i ok. 150 artykułów naukowych.

Był autorytetem. Jego mądrość, skromność i wewnętrzny spokój, pod którym kryła się pasja człowieka zaangażowanego, pogoda i dobroć, budziły zaufanie i zjednywały mu powszechną sympatię. Był też Andrzej Święcicki człowiekiem głębokiej, mądrej wiary. Wielką przygodą lat emerytury była praca nad książką "Mojżesz myśliciel" (wyd. 2003). Pracowicie dociekał, co Mojżesz myślał o Bogu i co myślał o człowieku, skąd wziął się u niego opis sześciu dni stworzenia, dlaczego tak rozumiał Boga, skąd zaczerpnął Dziesięć Przykazań. Z pasją tropił korzenie wiary w Boga wszystkich ludzi, stworzyciela, prawodawcę. Niezwykły zamysł sięgnięcia do korzeni wiary, niezwykłe wykonanie.

Był naszym wiernym przyjacielem i czytelnikiem, filarem ruchu "Znak". Musiał się cieszyć, gdy rok temu na prezesa warszawskiego KIK-u wybrano jego synową Joannę. Bo kim jest Joanna, to także i jego zasługa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2011