Św. Jan od Krzyża (1542-1591)

W najgłębszej jedni z Bogiem
Czyta się kilka minut

Ach, ogniu miłości żywej,

Co palisz jakże błogo

Sam środek duszy, najskrytszy i tajny!

Już nie znikasz płochliwie,

Racz dopełnić rzecz ową

Rozdarłszy naszych tkliwych spotkań kanwy!

Leku słodki acz krzepki!

O Ty, zranienie błogie!

Ach, dłoni jakże miękka! Dotyku, co pieści!

Co przebyt zna niebieski

I morzy długi srogie!

Ty - śmierć zadając - żywot dajesz śmierci!

O wy, lampy płomienne,

To blask wasz ośród nocy

Skrytego czucia wyjawił otchłanie

- Co były ślepe, ciemne -

Siłą przedziwnych mocy

Żar i ciepło Lubemu przynosicie w dani!

O Ukochany, Miły,

Budzisz się w mojej piersi,

W Twym pomieszkaniu tajonym - jedyny,

A w Swym oddechu tkliwym

- W nim dobro i chwałę gnieździsz -

Nieśmiało afekt we mnie rozbudzasz prawdziwy!

Śpiew duszy,

która raduje się wielce

poznając za sprawą wiary Boga

Znam dobrze tę krynicę, co bije tak obficie,

Chocia już noc głęboka.

Choć onże zdrój przedwieczny godziwie jest skryty,

Toż wiem, kędy wytryska Jego nurt obfity,

Chocia już noc głęboka.

Nie znam Jego początku, boć ten Go nie zrodził,

Owóż wszelki początek od Niego pochodzi,

Chocia już noc głęboka.

Wiem, iże przechodzi wszytko wspaniałością swoją,

Zasię Niebo i Ziemia wespół w Nim się poją,

Chocia już noc głęboka.

Wiem też, że żadna stopa dna w Nim nie znachodzi,

Przeto istota ludzka nijak Go nie zbrodzi,

Chocia już noc głęboka.

I miłosierdzia Jego słońce nie zachodzi,

Boć każda insza światłość od Niego pochodzi,

Chocia już noc głęboka.

Wiem, iże tak obficie cieką Jego wody,

Że mogą rosić piekło, niebo i człecze narody,

Chocia już noc głęboka.

Zasię nurt, który w onej krynicy się rodzi

Jest wszechmocny i równy nadziemskiej powodzi,

Chocia już noc głęboka.

Zdrój ów od wielkiej wywodzi się Dwójni,

Aliści w każdej mierze tamtym Dwom jest równy,

Chocia już noc głęboka.

Ono przedwieczne źródła zawiera się skrycie

W owym cudownym Chlebie, co daje nam życie,

Chocia już noc głęboka.

Zasię do Jego toni przyzywa się dziatki,

By mogły się nią sycić nawet w dnia ostatki,

Nim zstąpi noc głęboka.

O zdroju żywy, jakże ułakniony,

W Tobie oglądam Chleb Życia wcielony,

Chocia i noc głęboka.

przełożył Andrzej Nowak

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2006