Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Straż nad Dunajem

Straż nad Dunajem

24.03.2009
Czyta się kilka minut
Ekstremizmy potrzebują mitu. Na Słowacji jest nim dostatnie państwo księdza Tisy z czasu II wojny. Na Węgrzech wspomnienie minionej potęgi sprzed I wojny.
M

Marzec na południe od polskich granic co roku upływa pod znakiem rozpamiętywania dawnych wydarzeń. 14 marca to rocznica powstania w 1939 r. pierwszego słowackiego państwa - co prawda z woli III Rzeszy, ale własnego. Dzień później przypada jedno z największych świąt Węgrów: wspomnienie wybuchu antyhabsburskiego powstania w 1848 r. Obie rocznice stają się pretekstem do demonstracji organizowanych przez tych, których historia wciąż porusza, choć ich poglądy różnią się od większości społeczeństwa.

W tym roku w Bratysławie zgromadziło się 300 nacjonalistów i neonazistów. Obyło się bez ekscesów - policja jest już na takie wydarzenia przygotowana, stróżów prawa było więcej niż manifestantów i zastosowano zasadę "zero tolerancji". Gdy Marian Kotleba, przywódca zdelegalizowanej formacji Wspólnota Słowacka, pozdrowił zebranych faszystowskim zawołaniem z czasów państwa...

6245

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]