Tego samego dnia i o tej samej godzinie trwały już pod Sejmem protesty pod hasłem "Nie będziemy płacić za wasz kryzys!". Hasło jest nośne, bardzo łatwe do rozmnożenia. Wystarczy jednym wskazać innych jako sprawców ich biedy czy nawet dopiero tej biedy perspektyw. Tyle że wtedy jasne się staje, iż nie o ratunek chodzi, tylko o interesy tę panikę i gniew wzniecających. A to nie powinno mieć miejsca w sytuacji rzeczywistej próby i rzeczywistej troski.
Społeczeństwo zasługuje na to, by się do niego odwoływać wtedy zwłaszcza, gdy sytuacja staje się wyzwaniem i oczekiwania rosną. Nie potrzebuje ono spektaklu z jawnym procederem zwalania winy na "onych" i nie jest gromadą rozpieszczonych nieletnich, którzy chcieliby mieć zawsze wszystko, i to "lekko, łatwo i przyjemnie". Wystarczy je szanować.
A może także warto przypomnieć sobie wiersz Mickiewicza o prawdach i mędrcu?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















