Reklama

Miłosierdzie i sprawiedliwość

Miłosierdzie i sprawiedliwość

23.08.2021
Czyta się kilka minut
Chrześcijańska troska o skrzywdzonych wcale nie musi inspirować się wizją Boga jako sędziego karzącego złoczyńców.
Msza beatyfikacyjna ks. Jerzego Popiełuszki. Warszawa, czerwiec 2010 r. ADAM CHEŁSTOWSKI / FORUM
T

Tam, gdzie pojawia się zło, a zwłaszcza zło ludzkiej krzywdy – tam pojawia się także pytanie o sprawiedliwość. Elementarna, naturalna intuicja moralna podpowiada, że sprawiedliwość wymaga, by krzywda została naprawiona, a sprawca ukarany. Jednakże w chrześcijańskiej wizji Boga i świata ów prosty schemat zostaje skomplikowany przez ideę miłosierdzia – miłosierdzia, które ma zasięg powszechny, obejmuje nie tylko skrzywdzonego, ale także krzywdziciela.

Manipulacja „miłosierdziem”

Historia pokazuje, że nie jest prosto pogodzić – zarówno w teorii, jak i w praktyce – te dwie perspektywy: sprawiedliwości i miłosierdzia. Trudność w spójnym wyjaśnieniu, jak miłosierdzie ma się do sprawiedliwości, sprawia również, iż można naginać znaczenie tych pojęć, uzasadniając postawy i czyny moralnie więcej niż wątpliwe.

Niedawnym, głośnym przykładem takiego nieuprawnionego,...

16390

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »


ogłoszenie społeczne

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wydaje mi się, że właśnie chrześcijaństwo umiejętnie łączy generalnie sprawiedliwość z miłosierdziem. Inni (nie tylko muzułmanie, jak się wydaje) pragną jakby czystej sprawiedliwości, bez współczucia czy litości. U nas przykład Polańskiego.

Zawsze że zdumieniem słuchałam homilii prowincjonalnych księży, ktòrzy z lubością mòwili o karze Bożej spadającej na nielubianych parafian, ktòrych dotknęło nieszczęście. Choroba, wypadek, utrata pracy, dobrego imienia wskutek zniesławienia, wszystko było pretekstem, by usprawiedliwić własną pogardę dla bliźniego i czerpać z cudzego cierpienia mściwą satysfakcję. Najgorsze, że tak właśnie kształtowali opinię publiczną, szczególnie w środowisku klerykalnym. Ślepi przewodnicy ślepych. Św. Faustynie Pan Jezus objawił, że miłosierdzia dostąpią miłosierni. Gdzie w takim razie znajdą się na Sądzie Bożym tacy księża i ich wierne owieczki?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]