Mniej więcej połowa Polaków ma przy tym nadzieję, że tych pieniędzy nikt nie znajdzie i dzieci będą żyły jak do tej pory, czyli z pieniędzy rodziców. Nieznalezienie funduszy uraduje wszystkich, którzy żyją w strachu, że pisowcom wyjdzie coś dobrego. Owszem, wiemy, że Polacząt rodzi się za mało i że to względy materialne są poważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o potomstwie. Niedoczekanie jednak, aby kryzys demograficzny rozwiązać za pomocą rządów Szydło i Macierewicza! Zrobią jedną rzecz dobrze, to kto wie: i jakieś następne mogą się udać. Tak minęłoby osiem lat dobrych zmian. Strach się bać. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















