Reklama

Ładowanie...

Status wspólności granicznej

24.10.2004
Czyta się kilka minut
Najpierw wydaje się, że to sztuka o aktorach. Potem, że o postaciach dramatu. W końcu, że o ludziach będących aktorami. Żadne z tych spostrzeżeń nie jest prawdziwe. Niedokończony utwór na aktora i Sztuka hiszpańska - dwa, a właściwie jedno nowe przedstawienie Krystiana Lupy - traktują o statusie wspólności granicznej.
T

To określenie ze “Sztuki hiszpańskiej" Yasminy Rezy, która stanowi drugą część spektaklu, dołączoną do “Mewy" Czechowa. U Rezy występuje stary zarządca nieruchomości, który bez końca rozprawia o swych nudnych obowiązkach i kłopotach. W jednej z jego rozwlekłych wypowiedzi pojawia się właśnie “status wspólności granicznej". Cokolwiek termin ten oznacza w zawiłej leksyce nieruchomości, perfekcyjnie opisuje temat spektaklu Lupy.

Wspólność graniczna to dziwny zbiór, jaki powstaje na przecięciu zbiorów wypełnionych przez człowieka, aktora i postać dramatyczną. To chyba najbardziej osobliwy gatunek w ludzkim świecie. Szalenie chwiejny, by nie powiedzieć galaretowaty. Czasem bierze w nim górę aktor, kiedy indziej postać, a czasami człowiek. Lupa pewnie chciałby, żeby aktor zredukował swoją pazerność w tym układzie. Ale tylko czasami udaje się poskromić te trzy...

17447

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]