Sojuz runął na Ziemię

„Awaria nosiciela!”: rzucił zaskakująco spokojnie kosmonauta Aleksiej Owczinin.
Czyta się kilka minut
 / YURI KOCHETKOV / EPA / PAP
/ YURI KOCHETKOV / EPA / PAP

Kilka sekund wcześniej kapsułą Sojuz szarpnęła seria wstrząsów. Automatyczne systemy ratunkowe oderwały pojazd od rakiety. Sojuz runął ku Ziemi. Zamiast na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Owczinin i Amerykanin Nick Hague znaleźli się na kazachskim stepie. Na szczęście cali.

To pierwszy tak poważny wypadek załogowego statku kosmicznego od katastrofy promu Columbia w 2003 r. Coś złego stało się podczas etapu nazywanego na cześć twórcy radzieckiego programu kosmicznego „krzyżem Korolowa”. Cztery rakiety wspomagające powinny się jednocześnie oddzielić od Sojuza, tworząc na niebie symetryczny wzór. Tym razem zamiast krzyża były chmury spalin i odłamków. Prawdopodobnie jedna z rakiet pomocniczych uderzyła w rakietę główną, a ta została rozerwana na strzępy sekundy po ewakuacji załogi.

Na czas śledztwa Sojuzy zostaną uziemione. Zwłaszcza, że mamy już do czynienia z serią incydentów. Na początku października astronauci zauważyli w burcie kapsuły dziurę, przez którą uchodziło powietrze. Zatkali ją palcem i zalepili taśmą. Rosjanie podejrzewają sabotaż w fabryce.

Oznacza to ogromny problem dla stacji kosmicznej. Bez Sojuzów nie można zawieźć tam ludzi. Amerykańskie kapsuły SpaceX Dragon2 i Boeing Starliner zaczną loty dopiero latem 2019 r. 

Na pokładzie stacji jest troje astronautów. Będą musieli wrócić na Ziemię najpóźniej w styczniu, bo ich jedyny środek transportu – zacumowany już do stacji Sojuz – może działać najwyżej dwieście dni. Później, po raz pierwszy w swojej historii, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna pozostanie bez załogi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2018