Śmierć Haidera

Jeszcze niedawno Jörgowi Haiderowi przepowiadano błyskotliwą przyszłość, nawet fotel kanclerza Austrii - po tym, jak jego obóz "opozycji antysystemowej" zdobył w niedawnych wyborach jedną trzecią mandatów w sytuacji, gdy dwie "stare" formacje, chadecy i socjaliści, są od lat na równi pochyłej.
Czyta się kilka minut

Bo Austria to taki kraj, w którym ci, którzy wybory traktują jako formę protestu, a także ludzie gorzej wykształceni i w ogóle tzw. wykluczeni, głosowali głównie na nacjonalistyczno-populistyczną prawicę, czyli na Haidera. I oto kilka dni po swym najnowszym triumfie, Haider zginął w wypadku samochodowym.

Przez ponad 20 lat był "ikoną" nie tylko austriackiej, ale europejskiej skrajnej prawicy (obok Le Pena). Popularność zawdzięczał umiejętności "wychwytywania tematów" i gotowości do formułowania z finezją cepa poglądów, które mogły trafić na łatwy posłuch. Np. że cudzoziemcy zabierają miejsca pracy, więc trzeba zamknąć granice. Albo że słuszne są roszczenia Austriaków wysiedlonych po 1945 r. z Czechosłowacji. Albo że państwo powinno wzorować się na polityce zatrudnienia III Rzeszy... Kiedyś jego prowokacje - bywało, że z akcentami antysemickimi - szokowały. Gdy w 2000 r. znalazł się na krótko w rządzie (z chadekami), pozostałe kraje ówczesnej UE ograniczyły na chwilę kontakty z Wiedniem.

Teraz, po jego śmierci, okaże się, czy sukcesy narodowego populizmu w Austrii więcej mówiły o osobistej popularności Haidera - czy może o kondycji społeczeństwa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2008