Śmiech pusty czy trwoga

Historia Andrzeja Przewoźnika powinna była być otrzeźwiającą i skuteczną lekcją. Jeden z najbardziej zasłużonych pracowników publicznych (sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa), fałszywie oskarżony o agenturalność, doczekał się dość szybko uniewinnienia przed sądem lustracyjnym. Wykazano całkowity brak jakichkolwiek dowodów winy i złą wolę oskarżającego.
Czyta się kilka minut

“Rzeczpospolita", która ów fałszywy donos, wyciekły (przypadkiem?) z IPN, upowszechniła, przeprosiła piórem redaktora naczelnego. Solidarność (obok oburzenia na proceder) wyraził autorytet taki, jak arcybiskup lubelski.

Tylko cóż stąd? Już nie wspominajmy, że i autorytet duchowy był tu najzupełniej samotny. A politycy (o dziwo - prócz Samoobrony i oczywiście SLD) albo udali, że nie ma sprawy, albo, jak niestety PO, stanęli murem za niepojętą postawą swojego lidera, który dalej podtrzymuje oskarżenia, a arcybiskupowi Życińskiemu śmie udzielać upomnień. Prawo i Sprawiedliwość zapomniało starannie, co o okolicznościach utrącenia kandydatury Przewoźnika na prezesa IPN powiedział w kampanii wyborczej - z nieukrywanym obrzydzeniem - sam Lech Kaczyński. Nowy prezes został przez Sejm tryumfalnie przegłosowany, a samopoczucie przeszło trzystu Katonów pozostaje niczym niezmącone. Taki mamy nowy etap “odnowy moralnej". Jedni z nas będą lekceważąco się śmiali, innych może dotknie trwoga o przyszłość? Ale czy mamy nad kim się litować, Mistrzu Adamie?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51/2005